Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2011-09-11

Uzależnieni i Współuzależnieni

Zrozumiałam, że jeżeli chcę pomóc mężowi, nie wolno mi chować głowy w piasek - muszę zabrać się do pracy nad sobą i pomóc mu wyjść z alkoholizmu. Moje mocne postanowienie - to codziennie znaleźć czas na osobistą rozmowę z Bogiem, szczególnie czas milczenia i słuchania co Bóg chce mi powiedzieć, co mam robić.

 

- Bóg jest moim lekarstwem na dobre i złe chwile, mimo, że często do Niego chodzę, mało z Nim rozmawiam i na tym po tych rekolekcjach się skupię.

 

- Zrozumiałam, że powinnam na pierwszym miejscu zadbać o siebie i o syna, a mężowi pozostawić jego picie, bo nie jestem w stanie nic zrobić. Doświadczyłam tutaj nadziei, że ma szansę się wyleczyć, pomogły mi w tym świadectwa ludzi, anonimowych alkoholików.

 

- Zrozumiałam, że uzdrowienie, przebaczenie to proces. Praca przede wszystkim nad sobą, samo nic się nie rozwiąże. Trzeba otworzyć się na Boga, na działanie łaski. Otworzyć swoje hermetyczne ja, dopuścić Go, zaufać. Oddać Bogu swój krzyż i nie cierpieć za miliony. Chcę być szczęśliwa, czerpać dla siebie, bo Bóg mnie wybrał, kocha mnie. (...) Bardzo dużo dała praca w małych grupach, otwarcie się w mniejszym gronie. Mieszane towarzystwo sprawia, że słyszymy "obie strony" - odnajdujemy siebie i współmałżonka.

 

- Usłyszałam tutaj jak żyć, jak radzić sobie z problemami, jak zwyciężać trudności, jak iść przez życie z Bogiem.

 

- Zrozumiałem tutaj kilka rzeczy: że muszę zerwać z nałogiem, jak małymi krokami z tego wyjść, że jest to możliwe tylko dzięki Panu Bogu i z Nim oraz, że muszę naprawić krzywdy wyrządzone rodzinie.

 

- Największym przeżyciem tych rekolekcji była spowiedź, w której przekazano mi jak spróbować pokierować moim problemem, którym jest przebaczenie siostrze za wyrządzone krzywdy, za zazdrość. Zrozumiałem, że przebaczenie jest największym skarbem dla mnie. Nauka przebaczenia jest trudna, ale możliwa.

 

- Usłyszałem bardzo dużo ważnych rzeczy, niektórych na razie nie ogarniam. Myślę, że dociera do mnie, że powinienem dbać o utrzymanie jak najlepszego kontaktu z moimi bliskimi, pracować nad swoją pokorą. Największym przezyciem tego czasu była dla mnie spowiedź, ponieważ  wyrzuciłem z siebie rzeczy, które bardzo długo mnie męczyły, dzięki rozmowie ze spowiednikiem dotarło do mnie kilka spraw.

 

- Dowiedziałem się tutaj, że osoba z problemem potrzebuje kogoś bliskiego, komu może zaufać, z kim może pogadać. Cieszę się, że mogę wspierać żonę w tych trudnych chwilach.

 

- Zrozumiałam jak ważny jest dialog, zrozumienie i akceptacja w małżeństwie. Uświadomiłam sobie jak wiele zrobiliśmy, aby nasze relacje były na takim etapie jak teraz, ile musieliśmy przejść wspólnie, aby nawiązać tak dobre relacje i jak daleka jeszcze jest nasza droga.

 

- Zrozumiałam, że ogrom pracy przede mną, ale wyjście z nałogu jest możliwe. Zrozumiałam, że to mój mąż musi chcieć być trzeźwym człowiekiem, ja mogę modlić się za niego i za siebie.

 

- Na te rekolekcje przyjechałam prosić o pogłębienie swojej wiary, o uzdrowienie relacji pomiędzy córką a nami, rodzicami. Odzyskałam spokój wewnętrzny i wierzę, że Bóg będzie działał i pomoże w rodzinnych kłopotach. Jestem zadowolona ze spowiedzi św., która była szczerą rozmową. Dużo mi wyjaśniła, czuję się lżejsza, spokojniejsza i zdrowa duchowo.

 

- Zrozumiałem tutaj, że jestem uzależniony, że są inni, którzy mają ten sam albo podobny problem, że potrafią w sposób otwarty o tym mówić i wspólnie szukają prawdy i rozwiązania problemu. Zrozumiałem, że powinienem te przemianę rozpocząć od samego siebie, z pomocą Boga i modlitwy.

 

- Dzięki modlitwie wstawienniczej zrozumiałem, że muszę naprawić moje relacje z matką, ponieważ jest to sprawa, która przeszkadza mojej relacji z Bogiem i otwarciu się na Jezusa.

 

- Usłyszałem tutaj na jakiej zasadzie działa wybaczenie oraz jaki wpływ ma na moje emocje. Zrozumiałem jak ważny jest dialog z żoną oraz mówienie o swoich problemach. Zrozumiałem też jak ważny jest dla mnie Bóg i jaką ogromną siłę dostaję, gdy przystępuję do spowiedzi.

 

- Dla mnie ważne w tych rekolekcjach było usłyszeć świadectwa osób, które doświadczyły w swoim życiu Ducha Świętego i łaski Bożej. Wyszły z problemów właśnie dzięki głębokiej modlitwie, chodzeniu do kościoła. Największe przeżycie - pierwszy raz w życiu po 16 latach małżeństwa modliłam się z mężem trzymając się za ręce.

 

- Zrozumiałam, że wybaczyłam wszystkim, którzy mnie skrzywdzili, ale nie wybaczyłam sobie. Pierwszy raz w życiu oddałam się medytacji [modlitwie osobistej] i po niej ustapił ból głowy. Po modlitwie wstawienniczej otrzymałam spokój duszy i ciała.

 

- Najważniejsze to przebaczenie! Nie tylko drugiej osobie, ale także sobie samej. To przychodzi mi bardzo trudno, bo często czuję się winna różnych złych sytuacji. Drugie odkrycie to konieczność szukania wsparcia również w grupie wsparcia przeciw przemocy psychicznej  - byłam przekonana, że sama dam sobie radę ze wszystkim. Największe przeżycie to modlitwa wstawiennicza - płakałam pierwszy raz tak szczerze chyba od 10 lat. Jakby pękł mur, który wokół siebie wybudowałam. I słowa, które otrzymałam od osoby modlącej się za mnie - że jestem umiłowaną córką Pana!

 

- Najważniejszą rzeczą, jaką zrozumiałam podczas tych rekolekcji są problemy w komunikacji między mną a mężem, co prowadzi do nieumiejętności rozwiązywania naszych zwykłych codziennych problemów, wtedy odsuwamy się znów od siebie. Kolejną rzeczą jest przebaczenie! Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że żeby zacząć Nowe Lepsze Życie musze wybaczyć przede wszystkim sobie (!!!) i innym. To mnie uzdrowi i wiara, że Bóg kroczy ze mną. Przyznałam się przed samą sobą, że ja jako osoba współuzależniona również potrzebuję pomocy, programu - dzięki czemu będę mogła stać się lepszym człowiekiem, będę mogła razem z mężem ulepszać nasz związek, szczęśliwy związek. (...) Wyjeżdżam stąd lekka, radosna, pełna wiary!

 

- Doszłam do wniosku, że potrzebuję rekolekcji, aby móc dalej żyć z mężem alkoholikiem i dawać sobie radę w codziennym życiu.

 

- W czasie tych rekolekcji zrozumiałam, że dla mojego małżeństwa bardzo ważna jest komunikacja: mówienie prosto i jasno o swoich oczekiwaniach i uczuciach.

 

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: