Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2011-04-10

Justyna i Grzegorz

Pojechaliśmy na warsztaty NPR w wyniku dialogu, na którym stwierdziliśmy, że odświeżenie wiadomości po 17-stu latach (staż małżeński) bardzo się nam przyda.

W pierwszy wieczór -dyskusja o wadach i zaletach NPR- nam się spodobała. Racjonalne przedstawienie sprawy pozwoliło przyjąć, że NPR jest najlepszą metodą świadomego rodzicielstwa, umożliwiającą małżonkom pogłębienie jedności.

Sobota (09.04.2011) była bardzo "zapracowana", rozpoczęta Mszą św., gdzie kazanie ks. Marcina przypomniało ogólnie Nauczanie Kościoła dot. pożycia małżeńskiego.

Później konferencja przedstawiła "mechanizmy hormonalne" kobiety, jej przygotowania do przyjęcia życia dziecka. Muszę przyznać, że w końcu stały się one dla mnie jasne- dzięki rysunkowym prezentacjom. I jeszcze jedno: podkreślenie, że te wszystkie "burze" w organizmie kobiety są dla przyjęcia dziecka, zmienia spojrzenie na uciążliwości związane z humorami, niedyspozycjami itp. Po prostu łatwiej mi siebie polubić, (a i mężowi podejść z dystansem do różnych moich emocji?).

Zajęcia w grupach-praktyczne zastosowanie wiedzy o zmianach w organizmie kobiety oraz zasad związanych z konkretną metodą NPR- dla nas było okazją poznania metody "angielskiej". Wypełnianie, ocenianie przykładowych kart obserwacji zajęło dość dużo czasu. Podoba mi się ta metoda: zwłaszcza jasność i jednoznaczność zapisów. Wraz z mężem dobrze odebraliśmy parę małżeńską, nauczycieli NPR. Bardzo było nam potrzebne zobaczenie ich wspólnego zaangażowania, nie tylko w nauczanie metody. Wnieśli też osobiste potwierdzenie,że można być "w tym" razem. Przykład, że mąż może być siłą współdecydującą w ocenie płodności, a nie tylko osobą podającą termometr. Mówienie wtedy,np.:"jesteśmy w czasie płodnym" ma sens.

To , że praktyczne zajęcia były w małych grupach, pozwoliło na indywidualne podejście nauczycieli. Na szczegółowe omówienie i rozpatrzenie konkretnych przykładów (w naszej grupie czas po porodzie i menopauza). Dlatego też moje wcześniejsze obawy, że weekend to za mało czasu na przyswojenie dużej porcji wiedzy, okazały się niepotrzebne.

Jeszcze na koniec chcę się podzielić myślą z kazania w czasie niedzielnej Eucharystii: dylematu: "ile mamy mieć dzieci?"  lub "co jest godziwe w pożyciu małżeńskim?" nikt za nas nie rozwiąże. Nauczanie Kościoła ma "tylko" pomóc w kształtowaniu sumienia,  w rozpoznaniu woli Boga. I jak małżonkowie razem muszą się trudzić i pochylać nad kartami obserwacji NPR, tak codziennie muszą się pochylać i zastanawiać nad swoim życiem.

Dziękuję Panu za tą i inne dobre myśli, a twórcom warsztatów za dobrą organizację.

 

Justyna i Grzegorz

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: