Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2011-04-17

Trudne rozstanie

Mogłem podzielić się swoimi przeżyciami i ulgę przyniosły mi wskazówki jak spoglądać na Boga, jak spoglądać na życie, szukać Boga jako daru życia. Powiązane były tematy psychologiczne z religijnymi.

Rekolekcje pozwoliły zobaczyć naszą tragedię w innym świetle, uświadomić sobie, że nie jesteśmy winni tej tragedii, zmieniły tok myślenia.

R. spełniły moje oczekiwania w stopniu większym niż oczekiwałem. Pozwoliły w gronie tak samo doświadczonych osób przeżyć problematykę trudnego rozstania. W zasadzie wszystkie dylematy, z którymi się w rodzinie zmierzamy zostały poruszone. Długo czekaliśmy z żoną na nie… . Prowadzący z wielkim doświadczeniem, słuchający osób uczestniczących.

Utrata dziecka tkwi w psychice do końca życia i jest potrzeba, aby o tym mówić.

Rekolekcje spełniły moje oczekiwania. Długo na nie czekałam. Bardzo dobry sposób konfrontacji z osobami w podobnej sytuacji życiowej.

R. były mi potrzebne, aby poradzić sobie ze swoim przeżywaniem rozstania i udało się tego dokonać nawet w tak krótkim czasie, choć czuję pewien niedosyt.

R. zapewniły mnie, że czas po stracie dziecka to czas, który trzeba przeżyć, wypłakać.

R. całkowicie zmieniły tok mojego myślenia. Z początku to mnie przerażało, ale później zrozumiałem. Jestem zadowolony. Przez pracę w grupach można zrozumieć ból czy cierpienie innych.

Był to dla mnie impuls do uporządkowania emocji, bólu, żalu, do podjęcia w przyszłości aktywności pomagającej innym w podobnej sytuacji.

Cieszę się, że tu przyjechałem i że zaczęła się moja droga radzenia sobie z problemem żalu po stracie dziecka. Rekolekcje otwarły mi oczy na część mojego życia, którą chyba starałem się przed sobą ukryć.

Jadąc nie miałam żadnych wyobrażeń. Po prostu chciałam, żeby ktoś porozmawiał z nami o tym, co się stało. Wyjaśnił co dalej, jak dawać sobie radę, co myśleć. Jakoś ukierunkować nas, a głównie, żeby nie bać się mówić o tym. No i chciałam sama porozmawiać z innymi, którzy też przeżyli stratę dziecka.

R. te były odpowiedzią na istniejące we mnie po stracie dziecka pytania, czy to, co przezywam i przeżywałem jest normalne, na jakim jestem etapie, czy radzę sobie dobrze ze swoim bólem i żalem? A przede wszystkim co dalej robić z tym swoim doświadczeniem. Bardzo ciekawe było spojrzenie na temat straty w rodzinie, wobec własnych, żyjących dzieci, a także najbliższej rodziny: dziadków np.

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: