Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2011-03-06

Narzeczeni

Żaden z poruszanych tematów nie jest prosty dzięki możliwości porozmawiania w parach mogliśmy rozpocząć lub kontynuować ten dialog. Łatwiej rozmawiać w otoczeniu innych narzeczonych, tak jak my borykają się z podobnymi pytaniami i dobrze poznać ich opinię.

Moim największym przeżyciem był przyjazd na rekolekcje, ponieważ nigdy wcześniej nie uczestniczyłem w żadnych rekolekcjach.

Dziękujemy, że nam pokazaliście, jak wiele jest do zrobienia, żeby być dobrym ojcem/matką, mężem/żoną. Każda forma modlitwy w kaplicy, a w szczególności sobotni adoracja, dotknęły nas bardzo głęboko i dostarczyły wielu wzruszeń. Dziękujemy za to.

Że sakrament małżeństwa dokonuje się w czasie aktu i Pan Bóg wchodzi w więź małżonków, że seks czułość pieszczoty mogą być dobre i wielbimy Pana Boga, dla mnie szczególnie ważne odkrycie  uwagi na doświadczenia swoje jako kobiety z samogwałtem i pornografią młodzieńczą.

Zaskoczyło mnie to, że jest jeszcze tak  wiele spraw, tematów, które dotychczas nie były przez nas poruszane w modlitwie. Szokującym dla mnie był także fakt, że w sakramencie małżeństwa widzialnym znakiem niewidzialnej łaski jest osoba samego małżonka.

Będąc tutaj ze swoją narzeczoną odkryłem jeszcze bardziej jak różni się ode mnie. Najtrudniej będzie zaakceptować tę odmienność.

Rekolekcje wniosły w moje rozumienie to, iż trzeba na małżeństwo ciężko zapracować i później je pielęgnować. Zmieniło się moje spostrzeżenie na seksualność, kiedy myślałem kategoriami jak zapobiegać, a teraz widzę, że można planować poczęcia.

Korzystnym wnioskiem po tych naukach będzie możliwość porozmawiania z rodzicami tak, aby zrozumieli, że to moja druga połówka jest najważniejsza. Jedno jest pewne: czuję potrzebę rozmowy. Na każdy temat. Nie chcę się obawiać rozmowy, bo wiem, że to jest rozwiązanie na wiele problemów. Przynajmniej dobry początek. Trochę mnie te rekolekcje uspokoiły. Nie wierzę do końca w taki Kościół jaki mamy na co dzień. Stoi za nim człowiek- istota bardzo wadliwa.

Zrozumiałam, że mój narzeczony zmuszając mnie niejednokrotnie do wspólnej modlitwy w aucie, w mieszkaniu, na spacerze, chce zapraszać Jezusa do naszego wspólnego życia.

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: