Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2011-02-12

Wychowywanie budowaniem miłości

na tych rekolekcjach odnalazłam sens w wychowywaniu dzieci. Zrozumiałam, że to jest ciężka i żmudna praca, ale jeśli jest konsekwentnie prowadzona to przyniesie zamierzone efekty. Nigdy nie jest za późno na pracę nad sobą, swoimi emocjami i nad dziećmi. 

c.d. Dotarło do mnie to, że nie jestem sama na swojej drodze. Pan Bóg mnie kocha i chce mnie prowadzić. Mąż mnie kocha. Czuję wewnętrzny spokój. Cieszę się, że było tu wiele małżeństw z podobnymi problemami.(...). Zrodziła się wreszcie chęć WSPÓLNEGO wychowywania naszych dzieci i szukania w nich dobrych cech, rozumienia ich uczuć i chęć rozmowy o problemach. 

- Te rekolekcje pomogły mi wyleczyć się z kompleksu rodziny wielodzietnej. Obserwując małżeństwa z gromadką dzieci dostrzegłam bogactwo i piękno licznej rodziny. Widząc jak rodzice, pomimo czasami trudności wychowawczych, starają się dotrzeć do swoich dzieci, budować z nimi więź, miłość, poczułam dumę, a nie jak dotychczas, wstyd, że jesteśmy rodziną z czwórką dzieci. Bałam się etykietki "rodzina patologiczna", "nieodpowiedzialni rodzice" ze względu na to, że nasze dzieci nie jeżdżą na narty w Alpy albo nie mają dżinsów firmy Levis.Dostrzegłam, że mamy w naszej rodzinie coś, co jest więcej warte niż wszystkie skarby świata - siebie. Nasza wzajemna miłość, troska o siebie nawzajem, szukanie jedności (czego wyrazem jest właśnie udział w tych rekolekcjach) jest wspaniałym zadaniem, sensem życia i darem.

- Dla mnie ważne był metody rozmowy z dziećmi, sposoby postępowania. Odkryłam wiele braków w wychowaniu moich dzieci. Ważny dla mnie był czas spędzony na dialogu z moim mężem i to, co sobie powiedzieliśmy. 

- Mam szczerą nadzieję, że uda mi się naprawić i wypracować takie relacje z dziećmi, że będę mógł się nimi cieszyć za ileś lat. Mam nad czym pracować, bo przykładów i mądrych spostrzeżeń było tu wiele. Dziękuję prowadzącym za ich szczerość i otwartość, za to, że zastanawiali się nad naszymi problemami jak nad własnymi.

- Forma warsztatowa bardzo dużo mi dała, zdecydowanie najlepsza: z ćwiczeniami, w grupie ludzi, którzy byli szczerzy i otwarci. Rozpoczynam swoją ojcowską drogę na nowo! Trudne było dla mnie zmierzenie się z własnymi przywarami, błędami wychowawczymi. Wiedziałem, że je popełniam, ale nie zdawałem sobie sprawy, że było ich tak dużo. Teraz będzie czas na ponowne określenie granic i konsekwencji. Największe przeżycie tego czasu to modlitwa małżeńska z podziękowaniami dla Żony za dotychczasowe życie i za to, za co Ją kocham.

- Na tych rekolekcjach ważne były dla mnie rozmowy o emocjach i ich wpływie na relacje z dziećmi oraz ze współmałżonkiem. Uświadomienie sobie różnych uwarunkowań emocjonalnych w jakich dorastaliśmy oraz rozmowy z żoną o wychowaniu.

- Dla mnie bardzo ważna była możliwość szczerej, otwartej rozmowy na warsztatach, słuchanie przykładów jak radzić sobie z trudnymi emocjami i uczyć tego dzieci. Bardzo ważna była możliwość wspólnej modlitwy, bliskość Pana Jezusa.

- Kilka rzeczy było dla mnie ważnych: mówienie o uczuciach (rola komunikacji uczuć), jak umiejętnie połączyć wprowadzenie granic z budowaniem więzi, jak chwalić oraz praktyczne ćwiczenia do poruszanych tematów.

- Najtrudniejsze było otwarte wypowiedzenie się na temat własnych błędów wychowawczych w stosunku do dzieci. "Przemeblowanie" swojego wizerunku jako rodzica, wychowawcy.

- Największym przeżyciem był dla mnie dialog małżeński - trudny, poruszył wiele dawno nie omawianych tematów oraz modlitwa uwielbienia z uczestnikami rekolekcji oraz ze wspólnotą. 

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: