Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2010-12-05

Narzeczeni grudzień 2010

Nigdy wcześniej nie uczestniczyłam w żadnych rekolekcjach, było to dla mnie nowe doświadczenie, jadąc na te rekolekcje zastanawiałam się czy będę tu pasować..., ale jestem 

 

pozytywnie zaskoczona. Przyjazna atmosfera, taka swojska, domowa spowodowała, że te rekolekcje naprawdę dużo wniosły do mojego życia. Dowiedziałam się wielu ciekawych informacji o których wcześniej nie wiedziałam. Konferencje księdza, były bardzo ciekawe i napełnione dużą dawką trudnych informacji, tematów przekazanych w bardzo przystępny, zrozumiały o pogodny sposób. Spotkania z małżonkami potwierdziły moje wcześniejsze rozmyślanie o relacjach w małżeństwie, to że jesteśmy od siebie bardzo różni, kobieta i mężczyzna to swa różne światy i trzeba to zrozumieć, a najważniejsze, żeby mieć tego świadomość. Wspólna modlitwa poranna, Eucharystia była bardzo budujące pozwalały zatrzymać się na chwilę pobyć bliżej Boga. Cieszę się, że miałam w końcu czas na szczerą, bez pośpiechu rozmowę z moim narzeczonym, mogłam dowiedzieć się o nim nowych informacji i lepiej go poznać. Myślę, że te rekolekcje to nie był stracony czas i mam nadzieję, że to nie nasze ostatnie wspólne rekolekcje.

Co sądzisz o poszczególnych punktach programu:

·         Ksiądz zaraża jednocześnie głębią i duchowością, jak i humorem. Bezpośredniość i spontaniczność w przekazywaniu tematu burzy wszelkie mury i tabu, a także w niczym nie umniejsza wagi mistyczność omawianych aspektów małżeństwa.

·         Spotkania  z Agnieszką i Aleksandrem są dowodem na to, że można w pełni „być” z Bogiem w rodzinie nawet w trudnych dzisiejszych czasach, gdzie często wiara jest ośmieszana, a ludzie, którzy są religijni często boją się do tego przyznać. Podziwiam parę małżeńską za umiejętność dzielenia się z innymi i mówić otwarcie o tematach związanych z seksem- uważanych za temat „tabu”.

Jakie jest Twoje największe (najważniejsze) przeżycie/ odkrycie tego czasu.

·                Zrozumienie istoty małżeństwa.

·                To, że Bóg za pomocą ludzi, których spotkaliśmy  i spotkamy prowadzi nas swoją drogą! Dlatego wiele z tych spraw i prawd już znaliśmy. Jednak naświetlenie tego czasem w inny sposób pomaga pełniej spojrzeć na małżonków jako mężczyznę i kobietę.

·                Najpiękniejszym momentem na rekolekcjach był moment pisania listu do narzeczonego oraz czytania listu od niego. Najbardziej utkwiło mi w pamięci zdanie, że nie ma ludzi, którzy do siebie pasują czy nie. Każdy może stworzyć udany związek. Słowa te są bardzo budujące.

·                Wszystkie rozmowy na wskazane tematy. Jest nam bardzo trudno rozmawiać na trudne tematy (kwestie zasadnicze) tu był czas na to i jakoś było łatwiej. Mój narzeczony miał pewne obawy jadąc tu i chyba czasem do końca nie rozumiał dlaczego Go tak ciągnie do P. Boga. A tutaj Bóg wykonał wielką robotę i to jest kolejnym dowodem na to, że jest wielki, bliski nam i działa tam gdzie my już wysiadamy lub kończą się nam pomysły. Mój narzeczony zrozumiał dlaczego tyle starań i po co rekolekcje! Chwała mu za to!

·                Utwierdzenie się w przekonaniu i takim poczuciu, że to ta jedność, wzajemne dawanie siebie, ofiarowywanie, bez oczekiwania niczego w zamian – są najważniejsze, że ciągle trzeba się starać. Ks. Jarek też ubrał słowa to, co chodziło mi po głowie – ciężar składanej przysięgi małżeńskiej. Piękno jednak tego, co czeka mnie w małżeństwo z małżonkiem, który jest mi dany przezwycięża obawy przed tym ciężarem.

·                Najważniejsze były o dziwo zajęcia z komunikacji, bo chociaż na ogół znane treści teraz staraliśmy się zastosować w rozmowach i one o wiele bardziej owocne.

·                Przeżycie - rozmowa z narzeczonym na trudniejsze tematy dotyczące współżycia. Był to dla mnie bardzo wzruszający moment ale też piękny.

·                Spojrzałem trochę inaczej na pewne sprawy zbliżyłem się do Boga. Mam nadzieje, że jestem troszkę mądrzejszy.

·                Dzięki tym rekolekcjom uświadomiłam sobie, że nie muszę bać się współżycia.

·                Rozmowa z narzeczonym na temat, którego myślałam nigdy nie poruszać.

Co jest szczególnym Waszym odkryciem, darem tego czasu rekolekcji.

·                Największym szokiem było dla mnie stwierdzenie, że najważniejsi są małżonkowie. Ważniejsi niż ich potomstwo. Tak niewielu ludzi o tym wie.

·                Że zawsze trzeba piąć do przodu, kochać się jeszcze bardziej, jeszcze piękniej. Nauczyły mnie głębszego spojrzenia na cały nasz związek.

·                Odkryciem jesteśmy sami dla siebie nawzajem, wciąż na nowo, odkryciem jest sprecyzowanie naszych wewnętrznych pragnień i marzeń wobec siebie i rozwoju naszej wiary, nasze temperamenty.

·                Lepsze poznanie siebie i „drugiej połówki”, poznanie jego zdania na temat spraw o których często się nie rozmawia. Zbliżenie się do Boga. Dziękuje, że mogłam tu być.

·                Odkryciem jest fakt tego, jak bardzo jesteśmy podobni do Boga i tym samym do siebie. Myślę, że w Nim będziemy umieli się jeszcze lepiej jednoczyć, a akt małżeński uczynimy wspaniałym darem dla siebie i ogromnym uwielbieniem Boga.

·                Odkryłem to, że najważniejsza ma być żona, a nie najpierw dzieci, potem żona oraz to jak ważny jest akt małżeński.

·                Odkryliśmy, że są sprawy nad którymi musimy dużo popracować i więcej ze sobą rozmawiać.

·                Że sex jest aż tak istotny w małżeństwie i może tak wiele zmienić.

·                Wyzwanie NPR!

·                Tematyka aktu małżeńskiego, zachowanie czystości, kobiecości i męskości oraz własna tolerancja.

·                Odkrycie tego czasu: Bóg jest z nami wszędzie, że Sakrament Małżeński realizujemy przez nasze całe wspólne życie i w każdym czasie.

·                Dla mnie jest odkrycie na nowo, po raz drugi mojej narzeczonej, jej poglądów które diametralnie różnią się od moich. W pewnym sensie to ona mnie tu sprowadziła.

·                Upewniliśmy się w tym, że chcemy być razem i budować związek. Oraz, że to za sobą mamy „skakać w ogień” najpierw, a nie ze mamą i tatą czy kimkolwiek innym. 

 

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: