Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2010-12-05

Bądźcie płodni - Jak żyć z darem płodności i cierpieniem niepłodności?

Przekonałem się, że nie mogę dusić problemu naszej bezpłodności w sobie, tylko w naszym małżeństwie, ale trzeba wyjść z tym problemem do ludzi. Tutaj właśnie spotkałem takich ludzi mającyh te same problemy. (...) Dziękuję mojej żonie, że przekonała mnie do tych rekolekcji. Tutaj zrozumiałem, że sprawę poczęcia naszego dziecka trzeba powierzyć Bogu, zdać się na Jego wolę. I tak właśnie uczyniliśmy.

- Z przyjazdem na te rekolekcje wiązałam wielkie nadzieje. Etap życia, w którym borykamy się z naszą niepłodnością spowodował, że zaczęłam tracić wiarę. Do tego, czułam się w tym wszystkim osamotniona.Rekolekcje spowodowały, że na nowo odnaleźliśmy uczucie jakie związało nas. Uświadomiłam sobie, że najważniejsze jest bycie razem. Dopiero tutaj dowiedziałam się, że mój mąż w środku też bardzo przeżywa brak dziecka. Doszliśmy do tego, że nie możemy się szarpać wobec tego co teraz przeżywamy.(...) Wiem, że już nie będę się buntować i zniknie ciągłe pytanie w mojej głowie "dlaczego". W tym pomogło mi świadectwo małżeństwa z małą Marysią.

- Te rekolekcje przede wszystkim mnie uspokoiły. Byłam bardzo smutna z tego powodu, że nie możemy mieć dzieci, że mamy trudności z poczęciem. Uświadomiły mi, że dziecko jest darem Boga, który można otrzymać. To czego dowiedziałam się na temat naprotechnologii uspokoiło mnie. Widzę sensowność obserwowania cykli i robienia badań w dniach odpowiednich dla cyklu. Napro podchodzi indywidualnie do mojej płodności - niepłodności. Przede wszystkim jest zgodna z naturą człowieka, nie ingeruje na siłę. Decydując się na naprotechnologię wiem, że instruktor, lekarz nie zaproponuje nic niegodziwego. Cierpienie niepłodności nie musi być uciążliwe jeśli spotkamy ludzi, którzy są gotowi pomóc, rozumieją problemy, proponują rozwiązania, a takich ludzi spotkałam na tych rekolekcjach.

- Tutaj, dzięki prowadzącym mogłem poznać dokładnie czym jest naprotechnologia, do kogo jest skierowana, jak stara się pomagać tym, kórzy tej pomocy potrzebują. 

- Merytorycznie - "Góra Tabor" dla małżonków z zakresu naprotechnologii, patrzenia na własną płodność wieloaspektowo - polecam młodym małżonkom!!

- Rekolekcje skłoniły mnie, a właściwie utwierdziły w decyzji podjęcia kroków w naprotechnologii. Pan Adam zaprezentował możliwości jakimi dysponuje naprotechnologia - możliwości diagnozy i leczenia. Poddanie się leczeniu tą metodą daje wyraźną diagnozę, dlatego nawet w wypadku niemożności posiadania potomstwa biologicznego ma się pewność i konkretną wiedzę, która może pomóc w zdecydowaniu się na adopcję.

- Ważnym momentem było dla mnie świadectwo małżeństwa, które mówiło o adopcji. 

- Jestem wdzięczna głównie za informację jak wygląda proces leczenia wg metod naprotechnologii oraz porównanie z metodą in vitro. Teraz wiem, gdzie zwrócić się ze swoimi problemami z płodnością oraz jak rozmawiać i proponować metodę tym, którzy myśla o in vitro. Spotkanie z innymi pogłębiło moją świadomość obdarowania przez Boga tym potomstwem, które już mam.

- Dzięki tym rekolekcjom dotarło do mnie jak wielkim darem jest płodność. Z całego serca dziękuję Bogu, że ja i żona nie mieliśmy problemów z poczęciem naszych dzieci. (...) Bardzo dobrze, że konferencje prowadzili lekarze, to jeszcze bardziej uwiarygodniło przekazywane treści.

- Spojrzałam inaczej na problemy niepłodności. Zagubiłam się w świecie medycyny, liberalizmu, nauki. Czułam konflikt sumienia w niektórych kwestiach. Długo leczyłam się na niepłodność. Spotkałam tu zrozumienie w moim ogromnym cierpieniu, bo najbardziej bolały mnie docinki innych w tej kwestii. Chciałam być nowoczesna, ale zarazem postępować zgodnie z wolą Bożą. Ale tu odnalazłam drogę i pokój serca. Poznałam metodę naprotechnologii, sprawdzającą się, z szerokim polem działania i przede wszystkim bezpieczną dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Wszystko wymaga trudu i wysiłku, ale przekonałam się do tej metody, jest ona zgodna z moimi przekonaniami religijnymi. Dużo dało mi przeżywanie problemu z innymi, także z lekarzami, a nie w samotności i niedoinformowaniu. Tu informacje były przekazywane ze spokojem i w świetle Bożym, co otwierało nowe horyzonty w myśleniu.

- Rekolekcje był dla mnie odkryciem metody jaką jest naprotechnologia. Merytorycznie i metodycznie spełniły moje oczekiwania. Rzetelna informacja poparta świadectwem zaangażowania w ochronę naturalnej płodności. Ciekawy, poglądowy sposób przekazu, otwartość na sugestie, poparte odniesieniem do nauczania Kościoła. (...) Dobrze jest usłyszeć, że Bóg obdarzy nas potomstwem jeśli zgodzimy się przyjąć z wiarą ten dar. Trzeba zacząć od naszej więzi i akceptacji możliwości innego planu na rodzicielstwo niż ten, który zrodził się w naszych głowach. Dobrze spotkać lekarza, który słucha i podziela nasz system wartości.

- Wierzymy, że jeżeli będziemy się głęboko kochać, rozumieć, umacniać naszą więź, po prostu robić to, co od nas zależy, to, jeżeli Bóg tak zechce, to sprawi, że nasza miłość się uosobi.

- Na tych rekolekcjach uświadomiłam sobie, że płodność jest darem, którym Bóg obdarzył nasze małżeństwo. Do tej pory płodność była dla nas raczej krzyżem. (...) Metody leczenia niepłodności rzuciły nowe światło na lepsze poznanie własnego ciała. I myślę, że to pomoże nam w dalszym życiu. Widząc co przeżywają małżeństwa bezdzietne i starające się o potomstwo, odkryliśmy jak wielki DAR otrzymaliśmy od Boga.

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: