Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2010-11-28

Związki Niesakramentalne

 - Spotkanie z osobami żyjącymi w związkach niesakramentalnych podbudowało mnie, teraz wiem, że nie jestem wykluczona i Bóg nadal mnie kocha i jest ze mną. Nie wiem co dalej w życiu mnie spotka, ale zawsze bedę z Panem Bogiem, bo wiem, że On mi pomaga. To jest niepowtarzalne co przeżyłam w czasie modlitw różańcowych, odzyskałam wiarę, że to czego człowiek pragnie, może się spełnić.

 - Bardzo ważne jest dla nas wyznanie grzechów przed kapłanem i jego błogosławieństwo. Mamy odczucie, że stajemy się lepsi i bardziej ufni i że pogłębianie wiary jest coraz bardziej potrzebne w naszym życiu codziennym.

 - Najważniejsze dla mnie jest to, że poczułem jaką łaską jestem obdarowany - mogę wrócić do Boga i Kościoła. Kościół jako instytucja staje się dla mnie coraz ważniejszy. Dostałem odpowiedzi na wiele pytań.(...) Wiem, gdzie jest moje miejsce - nie tylko w pracy i przy rodzinie, ale także blisko Boga i Kościoła.

 - Cenne były rozmowy z parami, które borykają się z podobnymi problemami, wyborem Boga w pełni czyli postawieniem Go na pierwszym miejscu, co w związku niesakramentalnym jest bardzo trudne. Chcemy łączności z Bogiem, dlatego udział w tych rekolekcjach dodaje nam sił by trwać przy Nim mimo niemożności przyjęcia Komunii Św. Mam nadzieję, że Bóg nie pozwoli nam odejść od Niego i tak poprowadzi nasze życie, że będziemy mogli dostąpić zbawienia. Bardzo cenne były świadectwa ludzi, którzy mieli odwagę przedstawić swoją drogę powrotu do Pana.

 - Najważniejsze to atmosfera łaski Bożej, modlitwy i wielkiej pokory i miłości Boga oraz uzyskanie wewnętrznego spokoju, równowagi i powrót wiary i zaufania do Boga.

 - Dla mnie ten czas był bardzo cenny, czułam obecność Boga w tej wspólnocie.

 - Przyjeżdżając tutaj szukałem odpowiedzi na wiele pytań. Jednym z głównych celów było szczere wyznanie grzechów oraz modlitwa. Żyjąc w takim związku nie można przystępować do sakramentów, ale nie oznacza to, że wyrzekamy się Boga.

 - Kolejne, po roku, dni skupienia przyniosły mi następną dawkę leku na zbolałe serce i duszę.

 - Uświadomiłam sobie, że Bóg mnie kocha i chce dla mnie dobrze. Wyznałam moje grzechy kapłanowi, dostałam wskazówkę co mam dalej robić i jakie mam podjąć działania. Na pewno będę dążyła do pogłębiania mojej wiary. Najpierw muszę zacząć od najprostszych rzeczy czyli nauczyć się modlić. Podczas tego czasu w Emaus uzmysłowiłam sobie jak puste jest moje życie i jak daleko jestem od Boga. Bardzo mnie to boli, że tę postawę przekazuję też moim dzieciom. Chcę to zmienić.

 - Te dni były tak naprawdę owocem poprzednich - wiosennych. Decyzja o zostaniu białym małżeństwem - tu właśnie zaowocowała pierwszą po 19 latach spowiedzią i komunią św.. Dzięki Ci Boże za to, że pomimo moich złych wyborów nie wypuściłeś mnie spod Swojej opieki i przyprowadziłeś do Siebie.

 - Byłem tu drugi raz. Teraz już wiem, że Bóg mnie jako niesakramentalnego małżonka nie odrzucił. Ten wyjazd utwierdził mnie w tym. Czasem pojawiały się wątpliwości, oskarżałem się, że i tak nie ma dla mnie tu - pośród katolików praktykujących - miejsca.(...) Teraz dowiedziałem się bardzo ważnej rzeczy: powinienem modlić się za małżonkę sakramentalną, za córkę, z którą powinienem więcej rozmawiać o Bogu.

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: