Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2009-05-03

Wiesława Baszak

Byłam na przyjęciu u Boga Ojca (to moje słowa), była tam wspaniała rodzina, gdzie nikt się nie kłócił, nie słyszałam, żeby ktoś z rodziców mówił podniesionym głosem do dzieci, a było ich dużo…

Jestem pełna uznania za to wszystko co usłyszałam i zobaczyłam. Czułam obecność Ducha Św. w kaplicy, salce , na spacerze, Był wszędzie. Byłam w prawdziwym Domu Bożym. Trudno opisać to co człowiek czuje w głębi, są to wspaniałe przeżycia za którymi się tęskni. Wciąż na nowo wszystko rozważam i "dojrzewam jak owoc". Nabożeństwa w takiej rodzinie były piękne. Litania Loretańska, Jutrznia, Godzinki ,modlitwa po prostu płynęła do Pana! Wielka modlitwa! Ja takiej nigdy wcześniej nie widziałam! Zazdroszczę tym którzy mogą brać udział w takim świętowaniu częściej. Zauważyłam też nie przypadkowy dobór pieśni śpiewanych np. w czasie mszy św. Słowa pieśni były dla mnie wyjątkowo dobrane. Słowa powiedziane przez księdza, że przed krzyżem przypominają się grzechy sprzed wielu lat dotyczyły mnie. Duże przeżycie i ulga. Odwiedzam Koniaków w myślach codziennie i Bogu dziękuję za to przyjęcie. Otwartość ludzi, ich świadectwa, ułatwia otwarcie się, zrozumienie własnych błędów i podziw, że potrafią mówić o złu jakie zostało popełnione, to wielka odwaga. Spotkania w grupach i posiłki przy różnych stołach to niezapomniane chwile. W naszej grupie poznaliśmy wspaniałych ludzi, byli młodsi od nas, dojrzali w wierze, dawali sobą piękne świadectwo. Wiele wzruszeń i głębokich przeżyć. Rozmowy w czasie posiłków i poznawanie nowych osób przy różnych stołach też wnosiły nowe spojrzenie na uczestników. Świadectwa – wielkie. Nawet przy stole je słyszałam – co to za ludzie byli! Otwarci, prawdziwi, na co dzień takich nie spotykam, a szkoda. Modlitwy do Ducha Świętego, pisanie listu, tunel to wielkie spotkanie osobiste z Bogiem Ojcem Wspólny spacer był dla mnie też wyjątkowy! Grupa dosyć duża (na spacerze w zwykłej rodzinie bywa mniej) a na twarzach uczestników pokój, radość i dzieci szczęśliwe, radosne, rozbiegane, grzeczne. Co to za dzieci były… Byłam w życiu na wielu spacerach w lesie z rodziną ale spacer w Koniakowie był inny, bo wszystko było świąteczne, piękne. Dziękuję Panu Bogu za to wspaniała spotkanie, za ludzi których poznałam. Po powrocie dzieją się w rodzinie różne "dziwne" rzeczy, jest dobrze. Wiesława Baszak

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: