Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2009-02-17

Jola i Andrzej Kucharscy 2009-02-17

chcielibyśmy jednak złożyć świadectwo będące efektem działania Ducha Świętego wobec pewnej rodziny z Radomska, nie będącej na tych rekolekcjach... 

Tematyczne rekolekcje zorganizowane przez Ruch Domowego Kościoła

w Koniakowie w dniach 24.01.09 - 30.01.09 wywarły na nas ogromne wrażenie. Nic nie umniejszając wielkiemu powiewowi Ducha Świętego, którego tam doświadczyliśmy, chcielibyśmy jednak złożyć świadectwo będące efektem działania Ducha Świętego wobec pewnej rodziny z Radomska, nie będącej na tych rekolekcjach.

Wielokrotnie podczas rekolekcji wznosiliśmy nasze modlitwy za małżeństwo Maryli

i Jacka, należących do „naszego” kręgu Domowego Kościoła, doświadczanych bardzo ciężką chorobą Marylki.

Nasze „szturmy modlitewne” znalazły szczególny wymiar w czwartkowy wieczór, gdy dzięki Bożej Opatrzności, miała miejsce modlitwa o uzdrowienia, prowadzona przez niezwykle uduchowioną i żarliwą grupę z Koniakowa i okolic, do której dołączyli uczestnicy rekolekcji. Całości przewodniczył ojciec Rafał.

W tym samym czasie, wiedząc o tym, że będziemy modlić się o uzdrowienie Marylki, trwała na modlitwie różańcowej w Radomsku cała najbliższa rodzina chorej wraz z nią samą.

Również od pewnego czasu Jackowi, po kilku latach przerwy, ponowiły się uporczywe bóle spowodowane kolką nerkową.

Jak wynika z jego relacji, w trakcie odmawiania przez nich drugiej tajemnicy, kilka minut po godz. 21-ej (a więc w czasie trwania modlitwy o uzdrowienia w Koniakowie), poczuł  bardzo silny ból nerki. Tak silny, że uniemożliwił mu klęczenie, a następnie siedzenie, w końcu trudno mu było nawet stać. Po krótkim czasie intensywny ból nieoczekiwanie minął, nie pozostawiając po sobie śladu.

Doświadczony tym niewytłumaczalnym racjonalnie zdarzeniem, jest całkowicie przekonany, że miało miejsce uzdrowienie, i to uzdrowienie będące efektem „koniakowskiej” modlitwy o uzdrowienie. O swoim przekonaniu i wewnętrznej pewności, iż zniknięcie choroby jest efektem Bożej ingerencji, poinformował nas bezpośrednio po naszym przyjeździe do Radomska. W sposób emocjonalny wyraził wielką wdzięczność Panu Bogu oraz „narzędziom”, czyli nam wszystkim, zgromadzonym w Koniakowie na modlitwie, zaznaczając, iż wielkie cierpienia, które dotknęły jego rodzinę wydawały mu się ponad jego siły. To, co się wydarzyło, dodało mu otuchy i ufności w Boże miłosierdzie.

Jednocześnie zwraca się z wielką prośbą o dalszą modlitwę grupy modlitewnej

z Koniakowa o uzdrowienie jego żony.

W serca całej rodziny Jacka wlała się otucha, że Pan Bóg zechce wysłuchać nieustannie zanoszonych do Niego próśb, że stanie się kolejny cud uzdrowienia. Ich ufność wynika również z innych znaków, które otrzymał ojciec chorej, jak i jej siostra – nazaretanka. Wykraczają one poza zasięg niniejszego świadectwa, dlatego incydentalnie jedynie o nich wspomnieliśmy.

Niniejsze świadectwo przesyłamy z pewnym dystansem czasowym, który był – w naszym przekonaniu - potrzebny do uwiarygodnienia się powyższych faktów.

Króluj nam Chryste!

Z Panem Bogiem!

Jola i Andrzej

Radomsko

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: