Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2010-09-26

Żony w sepracji i samotne po rozwodzie 24-26.09.2010

- "Poznałam kobiety, które są w podobnej sytuacji do mojej. Wyjeżdżam stąd z nadzieją, że będę silniejsza. Przyjeżdżając tutaj byłam w tzw. dołku, wyjeżdżam z siłą, nadzieją i myślą, że jeszcze tutaj wrócę."

- "Te rekolekcje były dla mnie głębokim przeżyciem, poszerzyły moje myślenie na wiele spraw, o których wcześniej myślałam zupełnie inaczej. Problemy stały się mniejsze i lżejsze. Wiele usłyszanych słów będę pielęgnować w mojej pamięci, po to, by stawać się coraz lepszym człowiekiem i z każdym dniem zbliżać się do Pana Boga."

- "Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam uczestniczyć w tych rekolekcjach, mogłam opowiedzieć o swojej sytuacji małżeńskiej bez zahamowań i obaw, że będę wyśmiana lub zrozumiana niewłaściwie. Przekonałam się, że moje cierpienia nie sa odosobnione. To pomogło mi spojrzeć z dystansu na mój własny problem. "

- "Każda z nas mogła się tu odnaleźć ze swoimi trudnymi przeżyciami. Nie otrzymuje się tutaj pomocy, ale zrozumienie, miłość jaka tu panuje do Boga, człowieka staje się lekiem na całe zło, jakie nas (mnie) spotkało. Poleciłabym to miejsce każdej żonie w separacji lub samotnej po rozwodzie by zmieniła pogląd na swoje dotychczasowe życie, doświadczyła łaski od Boga w swojej drodze życia, by dzięki temu ujrzała światło."

- "Był to czas wyciszenia, uspokojenia, refleksji. Mogłam podzielić się swoim bólem z innymi paniami, którym nie trzeba było wiele wyjaśniać.Czułam się tutaj bezpiecznie. Miałam okazję posłuchać jak inne osoby umiały poradzić sobie z taką trudną sytuacją. Jak pomóc dzieciom w przeżyciu traumy, jak uchronić siebie i dzieci od nienawiści i niechęci do ojca. I w końcu - jak przebaczyć."

- "Wiem już na pewno, że Pan Bóg tu na mnie czekał. Wskazał mi drogę. Największym dobrem dla mnie wyniesionym z tych rekolekcji jest odnalezienie kobiet żyjących w wierności oraz umocnienie w przekonaniu, że najpierw, o ile się da - separacja, potem rozwód, zachęta do modlitwy za męża."

- "Na pewno warto przyjechać by na nowo nawiązać więź z Panem Jezusem. Tu powrócił do mnie temat przebaczenia. Trudny, tylko z Jezusem możliwy. Przebaczenie jako droga ku własnej wolności."

- "W swej rozpaczy odchodziłam od modlitwy. Teraz wiem, że to modlitwa pomaga mi zmagać się z moim trudnym doświadczeniem."

- "Pan Jezus nie zostawił mnie i dał mi możliwosć prawdziwej terapii (wcześniej chodziłam na terapie, które dopomogły mi częściowo), która pozwoliła mi zobaczyć również zranionego Jezusa w moim mężu, nie tylko we mnie. Świadectwa osób, które potrafią przebaczać tym najbliższym sercu, którzy ich krzywdzili, otworzyły moje serce na przebaczenie mojemu mężowi i nawet jego kochance."

- "Otrzymałam tutaj wsparcie, ale i sama mogłam tego wsparcia udzielić. Mam nadzieję, że moje doświadczenie pomoże innym kobietom".

- "Moja dusza nabrała tak ogromnego spokoju jak nigdy dotąd. Kobiety, które tutaj poznałam wniosły w moje życie wiele przemyśleń i spowodowały zastanowienie nad sobą i swoim życiem."

- "Warto było tu przyjechać, chociażby po to, żeby zobaczyć swoje problemy z głębszej perspektywy. Te rekolekcje pozwalają kobietom rozwiedzionym zrozumieć również postawę Kościoła i odnaleźć w Nim swoje miejsce."

- "Czas spędzony tutaj był dla mnie czasem łaski, który zaowocował pokojem serca. Pan Jezus dotarł do zakamarków mojego serca, dziękuję Mu za to. Dziękuję za spotkane tu osoby, których problemy pozwoliły mi z większym dystansem spojrzeć na moje osobiste sprawy".

- "Nie będe pytać dlaczego ja, ale postaram się być wierna Bogu i pokazać mojej córce, że wierność przysiędze małżeńskiej zawartej przed Bogiem 25 lat temu jest zawsze aktualna".

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: