Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2008-11-30

Związki Niesakramentalne 2008-11-30

Nie możemy w pełni korzystać z dobrodziejstw Mszy św., ale mogę być ufna w miłosierdzie Boże. Wyjeżdżam z tych rekolekcji pełna wiary, nadziei na lepsze jutro.

Moim największym przeżyciem tych rekolekcji było uczestnictwo w modlitwach i radosnych Mszach świętych. Obecnie w życiu codziennym mam dość trudny okres a tu poprzez modlitwę i mszę znowu zbliżyłem się do Pana. Uświadomiłem sobie, że gdy żyję zbyt szybko, gonię za dobrami doczesnymi, zostawiam Pana na ‘bocznym torze’, życie traci sens, jest bez radości a tu znowu się odnalazłem.

Obawiałem się tych rekolekcji ale jestem pozytywnie zaskoczony: otwartością prowadzących, atmosferą i zrozumieniem tematu. Dopiero teraz widzę co jest przede mną do zrobienia, jak daleko jestem od Boga. Myślę, że dopiero przyjdzie czas na głębszą refleksję, przemyślenia i na podjęcie konkretnych kroków w dalszym moim życiu.

Dialog pozwolił mi zrozumieć, że podstawą dobrego związku, zgodnego, trwałego, jest rozmowa.

Największym przeżyciem była modlitwa wstawiennicza po Mszy świętej w niedzielę.

Jestem zaskoczona swoimi reakcjami i cieszę się, że mój mąż reagował i czuł bardzo podobnie, co cementuje nasz związek. Spotkanie w grupach dało mi bardzo dużo do myślenia nad swoim życiem i życiem w rodzinie. Mam jeszcze dużo pytań i potrzebę uczenia się jak być lepszym człowiekiem.

Dwa razy w roku to stanowczo za mało. Chcę więcej!

Tylko tu mam możliwość zaśpiewania psalmu (na Mszy św. – przyp. red.). Dzięki poprzednim rekolekcjom wyznaczyliśmy sobie drogę w stronę Boga. Dzięki obecnym dostrzegliśmy, ile mamy jeszcze do zrobienia. Sylwia

Spotkania w grupach były dla mnie dużym przeżyciem, mogłam usłyszeć innych i zobaczyć, że wszyscy stoimy w tym samym boju. Ogromnym wzmocnieniem są osobiste świadectwa, także przekonanie, że nie jestem sama.

Mogłam nareszcie powiedzieć mojemu bratu, co mnie boli w kontaktach z nim i dowiedzieć się co jego boli – wcześniej tego nie przyjmowaliśmy bez oceniania siebie.

W czasie tego spotkania zrozumiałam, że Bóg jest wielką Mocą i Prawdą. Nie da się tej prawdy zmienić – ona jest jedna. Nie uda się jej obejść ani zbałamucić jakimiś sztuczkami. W obliczu Prawdy mogę liczyć tylko na Miłosierdzie Boże i wstawiennictwo Matki Bożej.

Udział zwrócił moją uwagę na wspólną głośną modlitwę i rozmowę. Postanowiłam, że teraz takiej właśnie modlitwy będzie w moim domu więcej.

Popłynęła cała rzeka łez i wszystko było dla mnie ważne.

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: