Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2009-02-08

ORAR II stopnia 04 - 08.02.2009

Po raz pierwszy usłyszałem świadectwo mojej żony Danusi. Wiem ile ją to kosztowało, aby przelac na papier i w końcu wypowiedzieć to, co Bóg przez działanie Ducha Świętego w jej życiu zmienił a obecnie zmienia w naszym wspólnym. Romek

Kręgi i pogadanki były dla mnie dużym doświadczeniem. Wspaniałe jest to, że spotykają się zupełnie obcy ludzie, dzielą się własnym życiem, stają się bliscy po paru dniach aż żal odjeżdżać. Tu widać działanie Boga.

Pierwszy raz jestem na rekolekcjach, na których małżeństwo muzycznych jest także uczestnikiem rekolekcji.  Jestem pełna podziwu jak oni, będąc rodzicami małych dzieci, tyle dobrego mogą zrobić. „Dzieci nie przeszkadzają w drodze do Boga” – oni są tego przykładem.

Bardzo rodzinna atmosfera kręgów, wyrozumiałość i otwartość, szczerość – to sprawiło, że mogę z nadzieją spojrzeć w przyszłość, że ten nasz świat jest pełen dobrych ludzi. Bardzo ważna dla mnie była wymiana doświadczeń z pracy w kręgach.

Po 6 latach formacji dowiedziałam się na czym polega różnica między Namiotem Spotkania a regularnym czytaniem Pisma św.

Bóg przemienił moje serce w trakcie krótkiej modlitwy o uzdrowienie mojego syna. Ta modlitwa pomogła mi otwartym sercem przyjąć to, że nie jestem doskonały, zaakceptować moje wady.

Największe przeżycie tego czasu

Modlitwa w ciszy w kaplicy. Na codzień żyję w pośpiechu i hałasie. Doświadczyłam Jego dobroci, ciepła a przede wszystkim ogromnej miłości i miłosierdzia. Było mi dobrze i czułem się jak małe dziecko, które przyszło do kochającego Taty, który czekał na mnie z otwartymi ramionami.

Namiot spotkania dał mi najwięcej, gdyż doznałem dotyku Boga.

Największym przeżyciem czasu rekolekcji była dla mnie modlitwa z grupą modlitewną. Drugim ważnym przeżyciem było dawanie świadectw przez poszczególnych uczestników rekolekcji. Dzięki tym  świadectwom uwierzyłam, że nie jestem sama, że w życiu zawsze mogę liczyć na Boga.

Dzień, w którym przyszła grupa modlitewna z Koniakowa. Modlitwy uwielbienia Jezusa dały ogromny pokój i radość.

Modlitwa z grupą charyzmatyczną. Jestem osobą dość praktyczną, mocno stąpającą po ziemi, trudno więc jest mi się otwierać na takie przeżycia. Nawet modlitwa spontaniczna jest dla mnie niełatwa. Tymczasem wspólna modlitwa z grupą charyzmatyczną naprawdę mi pomogła. choć w pierwszym momencie mówienie przez tak wiele osób językami  przestraszyło mnie, to kiedy poprosiłam Jezusa, by odebrał mi ten lęk i pomógł mi otworzyć się na Jego łaski, to naprawdę pomogło. Ania

Wieczorna modlitwa z grupą „Ogień Boży” i jak się później okazało, związana z tym modlitwa wstawiennicza o moje uzdrowienie wewnętrzne. Pan Bóg dał dwa obrazy: pierwszy to wielkie zamknięte drzwi, do których zbliżają się 2-3 osoby, drugi to szeroko otwarte te drzwi. To było moje serce, które Pan uzdrowił od zranień z dzieciństwa i które nie potrafiło ufać drugiemu człowiekowi. Teraz, dzięki tej modlitwie jest ono otwarte na morze Bożych łask i na ludzi.

Modlitwa z grupą charyzmatyczną. Czułam moc tej modlitwy. Łzy oczyszczenia cisnęły mi się do oczu.

Wieczorna modlitwa z grupą Koniakowską. Pierwszy raz tak potrafiłem z całego serca śpiewać i uwielbiać Pana.

Pomimo, że nigdy nie byłem przekonany do takich form modlitwy, jakei były tutaj (spontaniczna modlitwa równoczesna) to jednak pojawiało się pewne otwarcie na taki sposób modlitwy. Uwierzyłem w to, że może to być spontaniczne, wypływające z serca i pod kierunkiem Ducha Św. Sebastian

W czasie modlitwy wstawienniczej zostałam uzdrowiona z dolegliwości – bólu kolana.

Czas dawania świadectw, w których namacalnie dało się usłyszeć jak Pan Bóg działa w naszym życiu, że jest obecny w naszych rodzinach, że poprzez Domowy Kościół otwiera nam drogę i przybliża do siebie.

Godzinę świadectw, którą przeżyłem bardzo wzruszony. Po raz pierwszy usłyszałem świadectwo mojej żony Danusi. Wiem ile ją to kosztowało, aby przelac na papier i w końcu wypowiedzieć to, co Bóg przez działanie Ducha Świętego w jej życiu zmienił a obecnie zmienia w naszym wspólnym. Romek

Świadectwa były dla mnie takim namacalnym znakiem, że Jezus jest i działa w nas, w naszych rodzinach i w nas samych. Duch Św. w tym czasie zadziałał tak, że ja sama nareszcie potrafiłam się otworzyć i wypowiedzieć słowa, które tkwiły we mnie gdzieś głęboko od lat. Dzięki temu świadectwu, poczułam, że coś się we mnie odblokowało i teraz będzie już tylko lepiej.

Pomysł ze świadectwami to strzał w dziesiątkę. Basia

Świadectwo innych modlących się pomogło skruszyć skalę jaką jestem.

W czasie modlitwy Jezus uleczył mój kręgosłup, z którym od kilku miesięcy miałem problemy.

Dzieci
Jestem wdzięczna za pomoc i zaangażowanie opiekunek. Dzieci nie mogą doczekać się kolejnego wyjazdu. Moje dziecko uwielbiało zajęcia w bawialni.

Dzieci „nie mieliśmy wcale”. To mówi samo za siebie.

 


 

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: