Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2009-03-01

Wychowanie budowaniem miłości 22.02 - 01.03.2009

Największym przeżyciem była modlitwa małżeńska, gdzie przed Panem Jezusem i innymi mogłem wyznać swoją miłość, podziękować swojej żonie, przeprosić ją. Wtedy serce wali jak dzwon, ręce spocone i można wylać wszystkie uczucia z głębi serca. Po tej modlitwie czuję więź naszych ciał i ducha, to, że jesteśmy jednością, że zrastamy się razem a nie obok siebie. Mogę powiedzieć, że to jest miłość.

Co było ważne?

  • Inaczej teraz zwracam się do dziecka, męża.
  • Wgląd w siebie; poznawanie i nazywanie emocji; ćwiczenia praktyczne; tańce które integrowały grupę, dyskusja i wymiana doświadczeń.
  • Czas spędzony z moją rodziną; uświadomienie sobie wagi doceniania dzieci i unikania ocen; pogłębienie relacji z moją żoną.
  • Wszystkie intymne nabożeństwa i modlitwy, słowa wypowiadane do siebie nawzajem w obecności Żywego Jezusa w Najświętszym Sakramencie miały niesamowitą moc!!! Ponowne odkrycie miłości małżeńskiej.
  • Decyzja przyjazdu na te rekolekcje. Teraz wiem, że była to łaska dla naszego małżeństwa i dla mnie jako męża i ojca.
  • Forma warsztatów sprawiła, że sami dochodziliśmy do prawidłowych wniosków, pozwalała spojrzeć na siebie oczami własnymi i swojego małżonka. Dowiedziałam się jak rozmawiać z dzieckiem. Uwierzyłam, że mogę to zmienić i dostałam do ręki narzędzia, którymi mogę to zrobić.
  • Bardzo ważne dla mnie były warsztaty i możliwość ponownego odkrycia naszych błędów w podejściu do dzieci – nastolatków, które się buntują i nie umiemy do nich dotrzeć.
  • Dzięki zajęciom mogłem dostrzec, jak duże znaczenie mają uczucia. Poznać jak je wyrażać, aby to budowało a nie raniło.
  • To, że  można było znaleźć czas na przebywanie z rodziną.


Co było trudne?

  • Rozmowa o uczuciach.
  • Dialog małżeński (od wielu miesięcy nie robiliśmy dialogu, ze względu na poważny kryzys).
  • Stanięcie w prawdzie i przyznanie się tak do końca do swoich błędów.
  • Bardzo trudne było przyjęcie prawdy o sobie samym, o swojej grzeszności, o tym jak wiele cierpienia zadaję swoim kochanym zniecierpliwieniem, gniewem, złością. To było trochę jak rozdrapanie ran, potrzebne rozdrapanie.
  • Początkiem buntu i niewłaściwych zachowań moich dzieci, były moje niezdrowe zachowania, które uważałam za słuszne i właściwe. Nie brałam pod uwagę uczuć swoich dzieci.


Największe przeżycie

  • Że Bóg o mnie nie zapomniał.
  • Modlitwa wstawiennicza; świadectwo grupy modlitewnej.
  • Doświadczenie obecności Jezusa – tu i teraz!!! Tego, że On jest opiekunem mojej rodziny i najlepszym lekarzem depresji.
  • To, że mogę wielbić Boga w mojej żonie.
  • Modlitwa małżeńska, podczas której mąż otworzył się na mnie.
  • Po raz pierwszy modliłam się do Chrystusa w moim mężu, to było wspaniałe! Wtedy inaczej spojrzałam na męża.
  • Modlitwa małżeńska, gdzie przed Panem Jezusem i innymi mogłem wyznać swoją miłość, podziękować swojej żonie, przeprosić ją. Wtedy serce wali jak dzwon, ręce spocone i można wylać wszystkie uczucia z głębi serca. Po tej modlitwie czuję więź naszych ciał i ducha, to, że jesteśmy jednością, że zrastamy się razem a nie obok siebie. Mogę powiedzieć, że to jest miłość.
  • Na modlitwie małżonków uświadomiłam sobie, że nie przeprosiłam męża w pewnej sprawie, co w końcu uczy czyniłam. Odkryłam też, że najważniejsza jest relacja między małżonkami a potem dopiero budowanie miłości z dziećmi. Mam teraz nowe, lepsze spojrzenie na moje własne małżeństwo.
  • Modlitwa wstawiennicza - po raz pierwszy nazwałam głośno moje zranienia.
  • Modlitwa małżeńska zakończona uwielbieniem Pana przez nasze ciała. Uświadomiłam sobie, że mam, chcę chwalić mojego męża i dzieci. To daje wielką radość.
  • Odkryłam, że jeżeli chcę, to potrafię rozmawiać z mężem na b. trudne tematy.
  • Modlitwa wstawiennicza – doświadczenie obecności i mocy Pana, który tak bardzo mnie kocha i pragnie mi pomóc w moich trudnościach, z którymi sama sobie nie poradzę.
  • Najtrudniejsze były dla mnie chwile podczas modlitwy wspólnej z tutejszą wspólnotą. Ale tez wtedy doznałem największych przeżyć. Podczas wspólnej modlitwy jedna osoba ze wspólnoty z Koniakowa powiedziała, że widzi serce, które jest związane i widzi jak Jezus nożyczkami przecina te więzy. Poczułem wtedy, że to jest słowo dla mnie, że Pan dziś daje mi łaskę wolnego serca, bez lęku i strachu oraz obaw związanych z mówieniem o uczuciach do żony i dzieci. Poczułem, że znikła jakaś zasłona, że jestem wolny.


Miejsce na uwagi, komplementy

  • Zdziwiłem się tym, że oprócz lekcji wychowania pogłębiłem swoją wiarę
  • Nie wiem, kto ułożył plan, ale lepiej nie można było.  Zajęcia swoją drogą, ale czas wolny był strzałem w 10-tkę.
  • Spokój, z jakim stąd wyjeżdżam jest szczególnym darem, którego potrzebuję.

 

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: