Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2012-12-02

Narzeczeni grudzień 2012

Największym odkryciem tego czasu jest świadomość, że wciąż mało wiem o mojej narzeczonej i jest mnóstwo tematów, które musimy razem omówić i pogłębić.

Był to czas, żeby móc porozmawiać o rzeczach, które w jakiś sposób były przez nas odwlekane, albo takie, o których nawet nie pomyślelibyśmy, żeby porozmawiać. W niesamowity sposób również na podstawie świadectw przekazano nam jak piękne może być życie w małżeństwie, nawet po 20, 25 latach po ślubie, o tym jak miłość małżeńska może w nas rosnąć.

 

 

Ankiety 30.11-02.12.2012

Konferencje Księdza, spotkania z małżonkami

1.                  Katolickie spojrzenie na miłość, rodzicielstwo, bardzo mi pomogło i pozwoliło wiele zrozumieć podobnie jak przykład z realizacji wartości rodzinnych zgodnych z wiarą, mimo życiowych trudności.

Na ile film pomógł w dialogu?

1.                  Dla mnie nawet nie tyle był ważny dialog po filmie, co sam ten film. Bardzo otworzył mi oczy na rolę kobiety w oddawaniu steru mężczyźnie, w jego stawaniu się prawdziwym mężczyzną. Wiedziałam, że tak powinno być, ale czułam, że jest mi to narzucone i że ja mam być potulna, a On ma podejmować decyzję. Ten film pokazał mi to w zupełnie innym świetle i pragnę, by tak  było! Nawet potem śniły mi się fragmenty.

2.                  Film pokazał i jest przykładem wzoru ojcostwa, stanowczo pomógł w dialogu.

Jakie jest Twoje największe (najważniejsze) przeżycie/odkrycie tego czasu?

1.                  Dzięki tym rekolekcjom zdałam sobie sprawę, jak chciałabym, by wyglądało nasze małżeństwo. Od dziś już wiem, że to nieustanny sakrament, w którym mamy wzrastać w naszej miłości i wspólnie dążyć do świętości. Chcę by Bóg był obecny w naszym domu i będę się starać, żebyśmy wspólnie o to zadbali.

2.                  Największym odkryciem nr 1 jest fakt, że problemy mojej narzeczonej z akceptacją siebie są spowodowane jej sytuacją w relacjach z jej rodzicami. Odkrycie nr 2 – kłopoty w komunikacji między nami biorą się ze strachu mojej narzeczonej, że jak się otworzy to nie będzie miała nic do zaoferowania i przestanę ją kochać. A to jest nieprawda.

3.                  Dotarły do mnie nie raz pewne prawdy o samym sobie jako człowieku, ale to chyba bardzo mnie wzbogaciło.

4.                  Co do odkryć, to może to, co jest najważniejsze w małżeństwie, a … to, że jest to nasz współmałżonek, a nie dzieci. Najważniejszym przeżyciem była wspólna rozmowa i uporządkowanie sobie niektórych rzeczy jeszcze przed ślubem.

5.                  Nowe odkrycie ogromnych różnic między kobietą a mężczyzną i jeszcze ogromniejszej łaski od Pana, że mimo różnic On to ogarnia i jest możliwy taki związek – szczególna relacja miłości i przyjaźni.

6.                  Największym odkryciem tego czasu jest świadomość, że wciąż mało wiem o mojej narzeczonej i jest mnóstwo tematów, które musimy razem omówić i pogłębić.

Co takiego wniosły te rekolekcje w Twoje zrozumienie małżeństwa, poznanie siebie nawzajem?

1.                  Rekolekcje nauczyły mnie, że małżeństwo to związek 2 osób i nie wszystko musi spoczywać na barkach kobiety (taki wizerunek wyniosłam z domu). Rekolekcje nauczyły nas na nowo rozmawiać ze sobą, o czym ostatnio zapomnieliśmy w natłoku zajęć, telewizora i internetu. Obiecałam lubemu, że kończę z facebookiem w trakcie naszych spotkań.

2.                  Pozwoliły nam porozmawiać o tematach, o których wcześniej nie rozmawialiśmy, wyprostowały pewne błędnie pojmowane wartości, np. mężczyzna jest głową rodziny i to on ma swoje zdanie.

3.                  Zaskakujące było dla mnie, że w trakcie dialogów z narzeczonym, mimo iż nieraz rozmawialiśmy na dany temat kilka razy padło coś co zaskoczyło drugą osobę. To było cenne i z pewnością będziemy jeszcze do tego wracać. Mam nadzieję, że na długo zapamiętam też to, że w zwykłych sytuacjach, codziennych sposobach dawania miłości Chrystus staje się.

4.                  Rekolekcje wniosły większą chęć do rozmowy na trudne tematy i wspólnej modlitwy.

5.                  Poznałem gdzie jest moje miejsce w związku.

6.                  Zrozumiałem co robię źle, gdzie leży problem, teraz tylko trzeba ciężko nad sobą popracować, ale wiem, że warto i chcę się starać, bo mam dla kogo.

7.                  Był to czas, żeby móc porozmawiać o rzeczach, które w jakiś sposób były przez nas odwlekane, albo takie, o których nawet nie pomyślelibyśmy, żeby porozmawiać.
W niesamowity sposób również na podstawie świadectw przekazano nam jak piękne może być życie w małżeństwie, nawet po 20, 25 latach po ślubie, o tym jak miłość małżeńska może w nas rosnąć.

8.                  Że jestem dla męża i muszę zadbać o to, by czuł się na pierwszym miejscu zaraz po Bogu. To była ciekawa, fascynująca i trudna przeprawa, którą warto powtórzyć i pogłębiać na kolejnych już nieco innych (małżeńskich) rekolekcjach.

9.                  Zrozumiałem, że bycie Ojcem i Mężem wcale nie jest proste i wymaga dużo siły, pracy, uporu oraz odpowiedzialności.

10.              Rekolekcje te wniosły pewien spokój, pewność co do … małżeństwa jako wielkiej tajemnicy, która istnieje między kobietą a mężczyzną i Stwórcą.

 

Uwagi, wnioski, sugestie

1.                  Na tych rekolekcjach wyszło tyle tematów, że czasem było ciężko się zmieścić w czasie co mi uświadomiło, że takie rekolekcje może powinny trwać dłużej niż tylko weekend, ale mam świadomość, że i tak czasu mogło by zabraknąć.

 

 

 

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: