Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2012-05-20

Narzeczeni

małżeństwo może zostać święte tylko za fakt bycia w małżeństwie. Będziemy do tego zmierzać :)

·         Zmieniło się troszkę moje widzenie wiary i otoczenia jej towarzyszącej.

·         Zbliżenie się do Pana Jezusa, jeszcze większe zbliżenie duchowe z narzeczoną

·         małżeństwo jako sakrament niewiasty i mężczyzny błogosławiony przez Boga.

·         Podejście Kościoła do pożycia małżeńskiego – zawsze myślałam (byłam o tym przeświadczona na podstawie rozmów z innymi księżmi i ludźmi Kościoła) – że Kościół chwali i „preferuje” tylko tak zwane białe małżeństwa. A tu taka „miła niespodzianka”.

·         Na nowo wdzięczność za narzeczonego, myślę, że będziemy sporo rozmawiać „o zwyczajach tradycjach” katolickich, które będziemy chcieli wprowadzić w rodzinie i świętowaniu niedzieli.

·         To iż lęk przed niektórymi decyzjami, zmianą (np. dziećmi/rodzicielstwem) odbiera nam radość, wolność w tych sprawach. Zawierzenie życia – wszystkich trosk Bogu oczyszcza błogosławi i zbawia. Oczywiste, ale uświadomienie sobie tego będzie owocowało w naszym narzeczeństwie - małżeństwie.

·         Odkrycie: droga do Boga małżonków powinna być wspólna – wzajemnie odpowiadamy za siebie w dążeniu do świętości → w znaczeniu pobożności wspólnej i na wyrównanym poziomie przeżycie – uwielbienie niedzielnej Eucharystii bezpośrednia możliwość podziękowania za narzeczonego, uwielbienia Boga w jego osobie.

·         Seksualność nie jest czymś złym, wstydliwym, to ma być jeden z aspektów naszego wspólnego życia małżeńskiego.

·         Odkryłam jak ważna jest modlitwa w narzeczeństwie/małżeństwie, dziękowanie Bogu za siebie nawzajem. Bardzo ważne było ukazanie, że kościół nie uważa współżycia za coś strasznego, grzesznego (to znaczy oczywiście po ślubie).

·         Na pewno odkrycie na nowo z moim narzeczonym obecności Boga w naszym związku, życiu. Będziemy starali się wprowadzić różne zmiany, które mam nadzieję jeszcze bardziej umocnią naszą wzajemną miłość i wiarę w Boga.

·         Największym odkryciem było zrozumienie faktu, że w modlitwie mamy być zjednoczeni pomimo różnego poziomu zaangażowania się. Żadne z nas nie powinno „wychodzić” przed szereg, ale wspólnie dążyć do jednej duchowości.

·         Odkryłem, że Jezus jest nieustannie obecny w miłości małżonków.

·         Odkryłam jak bardzo ważny w relacjach małżonków jest Bóg i że mężczyzna z kobietą mają określone role w małżeństwie.

·         Jestem bardziej otwarty na posiadanie dzieci w hurtowych ilościach.

·         Uświadomienie Bożego dziania w małżeństwie.

·         Największe przeżycia wiązały się z zupełną otwartością narzeczonego i odnalezienie kolejnej drogi dotarcia do Boga i zawierzeniu się Jemu. Fakt, iż zobowiązał się on wziąć w swoje ręce los naszej rodziny i troskę o zachowanie prawd katolickich w niej. Bardzo dotknęło i poruszyło mnie wewn. świadectwo pary zaproszonej na rekolekcje oraz prostota przekazania przez nich rzeczy. Wiele rzeczy zradzało się na modlitwie w kaplicy. Wspólna modlitwa koronki, wspólne rozważania.

·         Że seks jest tak bardzo ważny i warunkuje prawie wszystko o czym się mówi, robi i myśli w małżeństwie i w wychowaniu dzieci.

·         Uświadomienie, jak ważny jest dialog w małżeństwie.

·         Rekolekcje myślę, że przeniosły w czas zauroczenia, zakochania z pierwszych dni znajomości. Ale najważniejsza jest sprawa, że były dawką emocji, przemyśleń, rozważań o naszym przyszłym życiu, jak żyć by żyć zgodnie z drugą połówką i Bogiem. Poznaliśmy się jeszcze bliżej i dokładniej. Dziękujemy za taką możliwość.

·         Odkryliśmy wiele wspólnych cech, rzeczy, poglądów. Wykrystalizowały się wartości, rzeczy i tym podobne są ważne i będę (będziemy) chcieli stawiać sobie za cel w dalszym życiu.

·         Myślę, że tematyka poruszana na rekolekcjach będzie przedmiotem dłuższych rozważań moich oraz narzeczonej.

·         postrzeganie pewnych spraw inaczej, uświadomienie sobie, że wraz z narzeczoną mamy jeszcze trochę zaległości do nadrobienia.

·         poznanie siebie, relacja pomiędzy nami, emocje jakimi się darzyliśmy i nadal darzymy. Rekolekcje te wniosły Ducha Św. I jeszcze więcej Boga w nasze narzeczeństwo.

·         Rekolekcje bardzo przybliżyły mi wizję jak ma wyglądać sakrament małżeństwa w jedności z Bogiem, jak się odnajdywać w dzisiejszych czasach.

·         Jak ważnym w małżeństwo ważne jest dialog między małżonkami.

·         Rekolekcje poszerzyły i ugruntowały wiedzę na temat małżeństwa jako sakramentu. + dużo praktycznych rad technicznych. Poszerzenie wiedzy na temat zasad i metod NPR; w piękny sposób przedstawiono sferę seksualności człowieka w małżeństwie.

·         Pozwoliły na poruszenie tematów, o których byśmy nie rozmawiali, pokazały obszary naszego wspólnego życia o których jeszcze musimy porozmawiać.

·         Zobaczyłam w oczach mojego narzeczonego i sama to poczułam, że kochamy się jeszcze mocniej i jestem bardziej gotowa do zawarcia związku małżeńskiego.

·         Dzięki tym rekolekcjom, zobaczyłam piękną wrażliwość mojego narzeczonego na różne poruszane kwestie tematyczne tych rekolekcji. Myślę, że wspólnie zmieniliśmy nastawienie co do form planowania naszej rodziny (NPR). Na pewno będziemy jeszcze więcej ze sobą rozmawiać, bo wiemy, że rozmowa jest dobrym źródłem, porozumienia odkrywania swoich pragnień, rozwiązaniem problemów, które nas gnębią, gdzieś w środku sera, bo przecież razem wszystko przetrwamy w nas jest siła do walki z przeciwnościami losu.

·         Uporządkowaliśmy wiedzę na temat małżeństwa.

·         Zmieniły one nieco moje spojrzenie na narzeczonego. Zauważyłam, że prawdziwie jest on gotowy i chętny być głową rodziny i czuje odpowiedzialność jaka będzie na nim ciążyła. Małżeństwo po Bożemu zawsze dążyłam i chciałam realizować, jednak nie wiedziałam na ile będziemy w stanie wypracować to wspólnie. Teraz już wiem, że dążność ku temu będzie z każdej strony. Wiedza z zakresu zadań małżonków też była dość duża, ale konfrontowanie to z innymi parami, że świadectwami małżeństw dała mi możliwość prawdziwego dotknięcia ważności tego sakramentu.

·         Ugruntowały, to co wiedziałem. Ale zwróciły uwagę na dialog, mówienie o wszystkim sobie nawzajem.

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: