Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2012-02-09

O tym, jak przemówił do mnie Bóg

Czytałam Pismo Święte tylko w Księgach, które lubiłam, które mi odpowiadały ( psalmy –oczywiście wybrane, ewangelie, księgi mądrościowe) szukając co Pan Bóg chce mi przez nie powiedzieć. Zawsze według schematu: fragment - odniesienie do mnie .

W Starym Testamencie Ci Żydzi to byli jacyś barbarzyńcy złożyczyli innym, i te tony mięsa wybijanego na ofiarę, hektolitry krwi cieknącej po ołtarzach. Patrzyłam na opisywanych tam ludzi po ludzku. Nie widziałam w tym Boga. Więc je omijałam. Jednak czułam się z tym o.k. bo wiedziałam, że inni też tak to widzą. Bóg przemawia w Słowie Bożym to znaczyło dla mnie że przemawia do nas (ogólnie ludzi) przez intelekt i przez nasze rozumienie tekstu.

2. ...Aż przemówił do mnie osobiście, jak żywa osoba! Tak jakbym otrzymała emaila w odpowiedzi na moje listy z zażaleniami.

 Rok temu na rekolekcjach prowadzący  zakonnik jako modlitwę wieczorną zaproponował modlitwę Słowem  Bożym. Zrobił wprowadzenie po czym kazał otworzyć Biblię w dowolnym miejscu na chybił -trafił i przeczytać co Bóg do mnie mówi.

No nie!!! Teraz będziemy uprawiać czary -mary z Pismem Świętym -pomyślałam. Nie tego tu szukam! Kiedyś animatorzy powiedzieli nam, że to nie jest najlepszy sposób bo ludzie zaczynają sobie czasem “wróżyć z Biblii”. A tu proponuje nam to zakonnik! Ręce mi opadły, wielka rezygnacja przygniotła mnie do podłogi. Klęczałam w czasie tej adoracji i wylewałam przed Bogiem wszelkie żale. Tak... po kobiecemu, żeby wiedział jak się czuje kobieta, która urodziła i wychowuje czwórkę dzieci, sama zajmuje się domem, praniem, gotowaniem, porządkami, ma meczącą stresującą pracę zawodową, dzieci które męczą,

męża który nie rozumie, (sama siebie nie rozumie). W dodatku jest środek zimy (której nie cierpi), późny wieczór. Marzy o łóżku bo ręce opadają, nogi puchną, kręgosłup boli a do tego jeszcze lada

chwila 40-tka!!!.... i już prawie zapomniała czasy kiedy mąż za Grechutą wyśpiewywał dla niej “Ty, tylko Ty będziesz moją Panią” ...

Właściwie na tym chciałam zakończyć i iść spać (marzenie każdej styranej kobiety L).Rozejrzałam się po kaplicy a tu wszyscy wertowali tę Biblię. No dobra trzeba będzie się z tym zmierzyć, “cóż Ty tam możesz mi teraz powiedzieć” - pomyślałam (z dezaprobatą) z nastawieniem, że znowu trzeba będzie coś po męsku przyjąć na klatę  i to  “przepracować”. Otwarłam na chybił -trafił (oczywiście ) i przeczytałam :

......“Rozkażę  Aniołom moim a na rękach nosić Cię będą”........

 Z niedowierzaniem spojrzałam na wystawionego Jezusa. Nadal na krzyżu ale jakby puścił mi oko. Raz jeszcze do Biblii:

“Rozkażę Aniołom moim a na rękach nosić Cię będą” J J J.......  Pamiętam, że

aż krzyknęłam w głębi serca - “Facet!- jak ty tak umiesz rozmawiać z kobietami to ja w to wchodzę!”.

I może jeszcze -  “No nie! to trzeba było tak od razu! Ty naprawdę tu jesteś teraz i mnie słuchasz, mnie osobiście” . To było coś fantastycznego, jak randka z Jezusem.

3. Teraz

Czytam Biblię “od deski do deski” niczego nie pomijając- bo chcę Go poznać. Czasem jęknę, że “męczą” ale zazwyczaj zanim dobrnę do końca rozdziału widzę w tym (ich “szaleństwie” ;-) ) miłość Boga i jego prowadzenie. Nie interpretuję tego -tylko czytam to co jest napisane i dostrzegam Boga w tej ich konkretnej sytuacji. Bożą troskę o ludzi w danych im czasach. Całowanie Biblii, które było dla mnie kiedyś sztucznym rytuałem teraz jest naturalnym serdecznym gestem, bo wiem ,że On tam jest. NAPRAWDĘ.

Zrozumiałam, że On zawsze dyskretnie się do nas dostosowuje. Rozmawia ze mną takim językiem jaki sama wybieram. Na moje wyuczone formułki, mądre- pełne powagi z modlitewnika- odpowiada wielkimi, mądrymi księgami. Kiedy nie mogę Go zrozumieć - zupełnie nie wiem co do mnie Bóg mówi już wiem że znowu “bełkoczę” na modlitwie -zupełnie niezrozumiale. Wtedy kiedy zdobywam się na prostą szczerą rozmowę pozbawianą wszelkich zbędnych póz, słów i gestów zawsze otrzymuję jasną konkretną odpowiedź.

 Dziękuję Ci, że jesteś tak wielki, że niewidzialny. Bożena

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: