Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2011-10-09

Spowiedź i Małżeństwo

Sakrament pojednania był dla mnie zawsze najtrudniejszym z sakramentów, a tutaj zobaczyłam jaki ma i może mieć wpływ na życie w małżeństwie.

 

- c.d. Pokazał jak wiele mogę poprawić w tej dziedzinie życia i to jak dobra spowiedź może mieć dobry wpływ na duchowość małżeństwa. Zobaczyłam jak ważne jest wzrastanie duchowe, jaki kolosalny wpływ ma ono na małżonków.

Na tych rekolekcjach po raz pierwszy podczas spowiedzi spotkałem nie tylko Boga, który jest zawsze obecny w sakramentach, ale spotkałem człowieka (księdza), który oprócz bycia tam w imieniu Boga, by z "Jego strony" przyjąć moje przeprosiny i mi przebaczyć, był tam również, by z "mojej strony" pomóc mi w tym spotkaniu z Panem. Pierwszy raz udało mi się na spowiedzi otworzyć się tak głęboko, nie tylko na siłę przedstawiać się w złym świetle (żeby jak najdokładniej się oczyścić), ale opowiedzieć uczciwie, tak jak czuję, o sobie samym i o swoich odczuciach. 
Zmieniło to moje podejście do spowiedzi. Strach zmienił się w pragnienie spotkania. To tak jakby pierwszy raz światło spowiedzi oświetliło nie tylko mnie z zewnątrz ale przeniknęło mnie całego. Przeżyłem już od czasu rekolekcji dwie spowiedzi, choć obawiałem się, że będę musiał jeździć do Koniakowa. Myślę, że te rekolekcje będą miały duży wpływ na całe moje życie.

- Temat bardzo trafiony dla naszego małżeństwa, pozwolił poukładać, usystematyzować oraz podjąć konkretne zobowiązania związane z Sakramentem Pokuty. Mimo tylu lat przeżytych i tylu spotkań z Chrystusem przebaczającym, wciąż wzbudzał lęk i opór. Rekolekcje w sposób dobitny pokazały nam, że jest to problem nas obojga i trzeba będzie nad nim popracować, zwracając większą uwagę również na spowiedź naszych dzieci. Wielką łaską jest to, że wspólnie widzimy problem i wspólnie chcemy nad nim pracować, wspierać się.

- Czuję, jakbym stanęła na starcie i miała szansę poukładać moje życie od nowa, choć na zewnątrz jest poukładane, to sfera duchowa potrzebuje generalnego remontu i chyba tu zaczął się ten proces przemiany. Ważne dla mnie odkrycie, że mogę ten sakrament przeżywać razem z mężem, czego do tej pory nigdy nie robiłam.

- Bardzo poruszyły mnie świadectwa normalnych ludzi w sytuacjach życiowych podobnych do naszych, w odniesieniu do Chrystusa, małżeństwa, spowiedzi,  seksualności. Pokazali jak poradzili sobie w konkretnych sytuacjach. Świadectwa podsunęły mi rozwiązania i pomysły na ulepszenie, uzdrowienie pewnych sfer mojego małżeństwa. Wyjeżdżam ubogacony, pełen nadziei na wzrost duchowy mojego małżeństwa i rodziny!

- To dla mnie bardzo trafiony temat. Poprzez spowiedź wiele się wyjaśniło w moim i naszym życiu. Rekolekcje bardziej mnie otworzyły na żonę i rodzinę. To był też czas, gdzie na dialogu mogłem powiedzieć żonie o tym, co mnie trapi, a umiejętnie to skrywałem przed nią. Wiem, ze mnie czeka jeszzce wiele pracy, ale idę do przodu. Dziękuję Panu za moją rodzinkę.

- Odkryłam, że w małżeństwie nie muszę się "męczyć" w przygotowaniu do spowiedzi sama, ale z małżonkiem - wspólny rachunek sumienia, możliwość angażowania całej rodziny.

- Łaską dla mnie było uczestnictwo w tych rekolekcjach, łaską spowiedź wtopiona w duchowość małżeńską.

- Wzruszyły mnie świadectwa małżeństw, które czerpią radość ze znalezienia wspólnego spowiednika, który potrafi pomóc im w małżeńskim życiu, w sakramentalnym przeżywaniu małżeństwa. Otworzyły się nam oczy w naszym małżeństwie, że sakrament jest darem małżonków.

- Na nowo odkryłam swoje małżeństwo, to do czego zostaliśmy stworzeni. Zaskoczyło mnie, że możemy razem przygotowywać się do spowiedzi. Zostałam uświadomiona, co jest grzechem w naszym małżeństwie (...). Rekolekcje pozwoliły mi zbliżyć się do męża, poznać jego pragnienia i wolę zbliżenia się jeszcze bardziej do Boga. Świadomość, że mąż powinien być drugi po Bogu daje mi nowe spojrzenie na niego.

- Wiele tutaj odkryłam. Inaczej teraz patrzę na świat, chcę wiele zmienić, przede wszystkim mój mąż będzie teraz zaraz po Panu Bogu, a dzieci nie stracą na tym. Widzę, że za dużo chciałam zrobić, zaplanować życie nasze i dzieci. Wyjasniliśmy sobie z mężem wiele spraw i chcemy żyć inaczej.

- Odkrywcze były informacje o przewodniku duchowym, szukaniu własnego spowiednika, o grzechach nieczystości. Dowiedziałem się, jak wiele trzeba jeszcze zmienić w moim życiu małżeńskim i rodzinnym.

- Poruszyły mnie świadectwa, to, że są osoby, które miały ten sam problem i pokazały, że jest możliwe naprawienie, poprawa relacji małżeńskich. Widzę teraz co jest we mnie do poprawy, łaska to powiedzenie otwarcie że to ja coś mam zmienić, to we mnie tkwi problem, przyznanie się do tego. Chcę teraz prowadzić życie w stronę Boga.

- Odkryciem było dla mnie, że jako małżonek mam przede wszystkim spowiadać się z miłości do żony i do dzieci.(...) Widzę teraz konieczność dialogu małżeńskiego w miłej atmosferze, nie tylko od święta, łaska modlitwy i szczerości pozwala mi z optymizmem wrócić do obowiązków.

Ostatniego dnia zapisałam słowa: "wszystko nabiera blasku, sensu i chcę kontynuować takie życie, myślenie i poszukiwania". Przyjmę pomoc Jezusa we wszystkich moich zaburzeniach... i jedzenia , "mania racji", samotnej walki na wszystkich frontach, lęku przed biedą, lęku przed porzuceniem wiary przez dzieci. Spowiedź stała się dla mnie sakramentem wyzwolenia.

- Nowością dla mnie była propozycja wspólnego rachunku sumienia, pomimo dwudziestoletniego stażu małżeńskiego nigdy nie przyszło nam na myśl, że można to przeżywac razem. Kolejnym odkryciem było uświadomienie, że nie wszystko co dzieje się w sypialni jest tylko naszą wspólną sprawą, że nie wszystko Bogu się podoba. Do tej pory wydawało nam się, że cokolwiek robimy za obopólną zgodą jest dozwolone.

- Największym moim odkryciem tego czasu jest, że moja poprawa musi się zacząć od pojedynczych kroków, a nie zrewolucjonizować swoje życie i potem się pogubić.

- Konferencje dały mi całkowicie nowe spojrzenie na spowiedź, na rachunek sumienia. Wspaniałym odkryciem jest to, że małżonkowie powinni modlić się za siebie nawzajem prosząc o dobrą spowiedź.

- W wyniku rekolekcji postanowiliśmy z żoną zmienić wiele w naszym związku małżeńskim, zobaczyliśmy nasze niedoskonałości, przebaczyliśmy sobie nasze błędy.

- Nowość dla mnie to temat rekolekcji - spowiedź -  dotąd nie była dla nas w kręgu tematem, a w małżeństwie - tak, ale bez szczegółów.

- Poruszył mnie przykład życia małżeństw dających świadectwo, w moim środowisku przeżywałam stagnację, a oni podnieśli dla mnie poprzeczkę.Mam cel i chęć do wznowienia pracy nad sobą i swoim małżeństwem. Rekolekcje otworzył moje oczy i serce.

- Nowością była wspólna małżeńska spowiedź, uświadomiłem sobie, że problemy, które między nami się pojawiają i są nie rozwiązane, to dlatego, że o nich nie mówimy. (...). Teraz wierzymy z żoną, że Bóg sprawi, że będziemy doskonalsi dla siebie, dla dzieci i innych, wierzymy, że łaska będzie nam towarzyszyła.

 

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: