Zamknij komunikat |X|

Informacja: Strona Domu Reklekcyjnego Emaus, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - więcej na ten temat >>
Dom Rekolekcyjny Emaus - strona główna
Baner
  • Powitanie
  • Dom
    • Historia
    • Diakonia domu
    • Zdjecia domu
  • Informacje dla gości
  • Cennik
  • Kontakt
  • Dojazd

Świadectwa





Wprowadź datę rozpoczęcia rekolekcji (orientacyjnie):

  

2010-01-02

Noworoczna Oaza Modlitwy 2009/2010 27.12.2009 - 02.01.2010

"Tutaj bardzo konkretnie powiedział mi, że On chce bym oddał Mu wszystko, bym stawał przed Nim każdego dnia w gotowości serca, bym szukał Go w każdej chwili mojego zycia, bo to co mam, jest Jego darem. (...) Głęboko wierzę, że ten czas, to czas przełomowy dla mojego życia..."

"Te rekolekcje to czas pobudzenia nas do przemiany.(...) Pragniemy codziennie stawać przed Panem i pytać Go o Jego plan. Kolejny raz Pan Bóg potwierdził, że jest Emmanuelem, żywym i działającym Panem i ma plan dla naszego życia, pomysł, który chcemy realizować."

"Zobaczyłam tu na rekolekcjach kim ja właściwie jestem. Noszę w sobie dużo pychy, porównuję się z innymi. Staram się uchodzić za pobożną osobę, tylko że w tym wszystkim zapominam, gdzie ma miejsce mój Pan. Chciałabym, żeby teraz było inaczej, [chciałabym] oddać wszystkie sprawy Jezusowi, rzeczy materialne - dom, pieniądze, pracę i poprosić aby się rozgościł gdzie chce.(...)
Daj nam Panie moc, abyśmy razem z mężem mogli pełnić Twoją wolę."
Ewa

"Po przeżyciu tych rekolekcji widzę, że Pan chciał żebyśmy tutaj przyjechali, ponieważ dał nam (mi) jasne drogowskazy jak naprawić nasze relacje małżeńskie i rodzinne i [dał doświadczyć] że żródłem działania na chwałę Pana jest uwielbianie Go."

"Doświadczyłam Bożej łaski i prowadzenia Ducha Świętego nad naszą rodziną. Bóg uzdrawia nasze małżeństwo i relacje w naszej rodzinie.
Chwała Panu!"

"NOM 2009/10 zburzyła mój spokój i ustalony porządek, zanosi się chyba na zmiany w naszym życiu. (...).Będzie nam bardzo brakowało modlitwy uwielbienia, którą zawsze w Koniakowie z taką radością przeżywamy. To właśnie tu kosztujemy tych wspaniałych darów, które otrzymujemy od Ducha Świętego. Nie sądziłem, że - wydawałoby się taki prosty temat: "Szukanie woli Bożej..." - a okazał się dla nas rewolucyjny. Uzmysłowiłem sobie, że w tym trwaniu w Kościele i Domowym Kościele brakowało odpowiedzialności, którą tak dobrze przedstawili i wyjaśnili prowadzący rekolekcje. NOM z roku na rok jest coraz "mocniejsza"."

"Świadectwo Andrzeja i Gabrysi zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Zdałam sobie sprawę jak niewiele robię i nie mam powodu, by czuć się z tym dobrze. Przede wszystkim uświadomiłam sobie potrzebę modlitwy osobistej, świadczenia swoim życiem o Jezusie, wzięcia odpowiedzialności za rozwój Kościoła i Królestwa Bożego. (...) Cieszę się, że było dużo modlitwy uwielbieniowej!"

"Ten czas to czas łaski i błogosławieństwa. Ufam, że Jezus dalej poprowadzi mnie i moją rodzinę. Tutaj bardzo konkretnie powiedział mi, że On chce bym oddał mu wszystko, bym stawał przed Nim każdego dnia w gotowości serca, bym szukał Go w każdej chwili mojego zycia, bo to co mam, jest Jego darem. (...) Głęboko wierzę, że ten czas, to czas przełomowy dla mojego życia. Zapraszam Jezusa do mojej codzienności i czuję coś w rodzaju "dobrego niepokoju" oczekując Jego działania.(...) Często zdarzało mi się, że z rekolekcji wracałem z "receptą" na życie - planowałem, postanawiałem jak będzie dalej w codzienności.
Teraz pragnę jednego - być wiernym modlitwie osobistej, małżeńskiej; chcę stawać przed Panem z sercem skruszonym i oddawać mu to co moje, a wierzę, że On będzie przemieniał mnie, moje relacje z żoną, dzieckiem, mój stosunek do pracy".
Tomek

"Na tych rekolekcjach uświadomiłam sobie jak bardzo rozwój Kościoła, szczególnie tego parafialnego (w materialnym wymiarze) zależy ode mnie. Do tej pory ta sfera była obok mnie. Dbałość o Kościół jest moim obowiązkiem."

"NOM dotknęła podstaw mojego życia. (...) Teraz wiem, kto ma dla mnie plan i chcę się poddać woli Bożej, ale już teraz wiem, że będzie to trudna droga. Andrzej i Gabrysia świadectwem swojego życia pokazali co znaczy zaufać Panu i poukładali również sferę finansów; chcę na chwałę Jezusowi oddawać dziesięcinę, aby dzieło Boże kwitło w Polsce i na całej ziemi."
Dominik

"Słowa Andrzeja o tym, że Bóg ma dla nas coś więcej, że pragnie objawiać się w mojej codzienności, że przychodzi normalnie i zwyczajnie "jak kromka chleba" wstrząsnęły mną. Wszystkie tematy poruszane na rekolekcjach sprowadziły się dla mnie do pytania o moją wiarę. Czy ufam Bogu? Czy szukam Jego woli? Pan Bóg pokazał mi, że różnie z tym bywa, jednocześnie wlewając we mnie nową gorliwość, większą miłość. Wracam z postanowieniem wsłuchiwania się w Jego wolę i Słowo. Był to dobry czas dla mojego małżeństwa. Zbliżyliśmy się do siebie. Podjęliśmy decyzję o ponownym, jeszcze głębszym powierzeniu się Panu Bogu. Chcemy także odnowić naszą modlitwę małżeńską. Chwała Panu!"

"Te rekolekcje były dla mnie czasem porządkowania, układania życia i podporządkowania się Bogu. Był to czas umierania i odradzania dla Jezusa. Pierwszym owocem tych rekolekcji jest postanowienie wspólnej modlitwy, stawania przed Panem i pytania o Jego wolę. Najtrudniejszym było stawanie w prawdzie przed sobą i przed Panem, zrywanie maski i odradzanie się na nowo... Wielką pomocą była modlitwa uwielbienia. Chwała Panu! "

"Wyjazd na te rekolekcje nastąpił w bardzo trudnym dla mnie momencie naszego życia małżeńskiego. Przed samym wyjazdem problemy i to co sprawiało ból zostało gdzieś przeze mnie wyparte i "przysypane". Teraz widzę, że Pan Bóg chciał żebyśmy przyjechali. Pokazał co jest najwazniejsze w tej chwili, pokazał na modlitwie i podczas konferencji - świadectwie. Po raz kolejny powiedział, że chce nas razem, w jedności, to bardzo ważne dla mnie, kiedy zadawałam sobie pytanie, czy nasze małżeństwo ma sens. Bóg pokazał jak wiele mogę zrobić dla męża, dla naszej jedności. Teraz zacznie się - mam nadzieję - okres pracy nad sobą, nad nami. Wiem, że jeżeli Bóg nas chce jako małżeństwo, to będziemy potrafili się złamać i budować z Nim naszą miłość."

"Widzę owoce poprzednich rekolekcji w Koniakowie, więc radośnie i spokojnie czekam na Boże dzieła po tych rekolekcjach, które właśnie się kończą. Był to dla mnie czas umocnienia. Zobaczyłam, że idę dobrą drogą. Bóg przekonywał mnie też do tego, bym dawała większe świadectwo wiary, nastawała "w porę i nie w porę", a nie oglądała się ciągle na swoje grzechy. Chwała Panu!"

"Te noworoczne rekolekcje w Koniakowie to takie jedno wielkie wezwanie Pana Jezusa, bym w końcu do Niego przylgnęła i ze wszystkim - duszą i ciałem Mu się oddała. (...) Nie umiałam nigdy wcześniej uwielbiać Boga - a On mi powiedział, że chce żeby Go uwielbiać i że wyciąga miecz z mego serca, który tam tkwił nie wiem od kiedy. Moje serce strasznie za Panem Jezusem tęskni i na tych rekolekcjach zobaczyłam jak moje życie jest jeszcze mocno utwierdzone w egoizmie i mojej własnej wizji życia."
Ewa

"Cóż powiedzieć... Wielkie wydarzenie się zadziało, dzieje i będzie działo w Duchu Świętym. Bogu dziękuję, że pozwolił nam tu przyjechać. (...) Tak naprawdę myślę, że Pan chciał dla nas czegoś więcej, zresztą ciągle tego chce: abyśmy byli przy Nim, doświadczali Jego miłości i rozmiłowali się, ukochali i zapragnęli jego stałej obecności w naszym (moim) życiu".

"Pan Bóg pokazał mi, że z Jego pomocą można przezwyciężyć wszystko. Oddałam kolejny raz Panu Bogu dzieci, męża, trudności jakich doświadczamy w wychowaniu naszych dzieci. W namacalny sposó doświadczyłam pokoju w swoim sercu i ufności, że Bóg Ojciec opiekuje się nami, że Jemu bardziej zależy na mojej rodzinie niż nawet mi samej."

"Te rekolekcje były dla mnie bardzo mocne. Sięgały bardzo głęboko, wydobywały z mojego wnętrza całą prawdę o mnie samym.Ukazały mi (szczególnie Andrzej i Gabrysia) podczas konferencji wizję mojej rodziny i mojego zawierzenia Panu Bogu. Uczyły realnego rozeznawania konkretnych spraw, jak również tego, czego chce nie ja, ale Bóg."

"Przed przyjazdem na NOM nie miałem przekonania, ze powinienem głosić Jezusa. Najpierw chciałem poukładać wszystko idealnie w małżeństwie i rodzinie, żebym miał się na co powołać, co pokazać innym jako przykład działania Boga w moim życiu. Andrzej opowiadając o swoim życiu, nie poruszył ani jednego nowego tematu, wszystko było mi znane, ale największe wrażenie wywarły na mnie słowa o codziennych trudnościach ich rodziny i to, że pomimo tych niedoskonałości głoszą Jezusa innym."

"NOM dla mnie osobiście podejmował ważny temat. Odpowiedź dotyczącą woli Bożej względem naszego małżeństwa szybko znalazłam - będą to konkretne zobowiązania: dialog (modlitwa) z mężem nad wybranym fragmentem Pisma Świętego, wspólne dzielenie się i modlitwa przynajmniej pół godziny dziennie. Był to czas, w którym Pan powiedział mi, że powinnam w kwestii woli Bożej zatroszczyć się w tej chwili o relację z mężem - o wspólny czas wyłącznie dla siebie, odpoczynek, rozmowy. (...) Ubogacili mnie też uczestnicy kręgu, którzy otworzyli się przed nami na tyle, że nie obawiali się mówić nam o swych trudnościach, co nas zbliżyło, dodało otuchy, że nie tylko my napotykamy trudności w życiu rodzinnym i małżeńskim."

Oglądaj nasz kanał na YouTube

W sumie odwiedzin:
Dzisiaj:

Newsletter: